Najpopularniejsze wiadomości i informacje dla miasta Rzeszów

Policjanci z Kolbuszowej ustalili kierowcę jeepa, który wraz z dwoma pasażerami przyjechał na stację paliw. Po zatankowaniu auta i zrobieniu zakupów, cała trójka odjechała. Początkowo za kierownicę wsiadła pasażerka, która bezskutecznie próbowała wyjechać samochodem. Kiedy się jej to nie udało, jej miejsce zajął drugi pasażer jeepa. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że wszyscy byli po alkoholu, a pojazd nie był dopuszczony do ruchu.

W sobotę ok. godz. 1.30 w nocy, policjanci interweniowali na stacji paliw w Kolbuszowej Dolnej. Ze zgłoszenia wynikało, że na stację przyjechał jeep, którym najprawdopodobniej kierował nietrzeźwy mężczyzna. Oprócz kierowcy w samochodzie znajdowały się dwie osoby - mężczyzna i kobieta. Po zatankowaniu pojazdu i zrobieniu zakupów, wszyscy wsiedli do auta i odjechali.

Na miejsce zostali skierowani policjanci z Ogniwa Patrolowo - Interwencyjnego, którzy na jednej z dróg gruntowych w Kolbuszowej Dolnej,  zauważyli jeepa. Samochodem podróżowało dwóch mężczyzn, w wieku 21 i 23 lat oraz 23-letnia kobieta. Cała trójka została poddana badaniu na stan trzeźwości. 21-latek miał  0,9 promila, 23-latek - 0,4 promila, natomiast badanie kobiety wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w jej organizmie.

W ustaleniu osoby, która kierowała jeepem, pomocny okazał się monitoring znajdujący się na stacji. Ustalono, że samochodem najpierw kierował 21-letni mieszkaniec gminy Kolbuszowa, którzy przyjechał na stację, następnie za kierownicę jeepa wsiadła kobieta. Kiedy nie udało się jej wyjechać, na miejsce kierowcy wsiadł 23-latek. Mężczyna  z powodzeniem uruchomił pojazd i odjechał ze stacji.

Policjanci wyjaśniają okoliczności tej sprawy. Jak się okazało, pojazd nie posiadał aktualnych badań technicznych.

Funkcjonariusze przypominają, że zgodnie z obowiązującymi przepisami usiłowanie popełnienia przestępstwa  również podlega odpowiedzialności karnej.