Polonia wraca do Rzeszowa. Jubileuszowy festiwal połączy trzy kontynenty

Polonia wraca do Rzeszowa. Jubileuszowy festiwal połączy trzy kontynenty

Na rzeszowskim Rynku znów mają zabrzmieć polskie tańce, ale też rytmy przywiezione z Australii, Kanady czy USA. Jubileuszowy festiwal polonijnych zespołów folklorystycznych ściąga do miasta ludzi, których łączy pamięć o języku, tradycji i rodzinnych korzeniach. To wydarzenie ma w sobie coś więcej niż scenę i kolorowe stroje – buduje więź między pokoleniami rozrzuconymi po świecie. W tym roku program rozciągnie się od miasta po region, a finał zaplanowano w hali Podpromie.

  • Na jednej scenie spotkają się rodziny, tradycje i kilka kontynentów
  • Festiwal, który przez lata zbudował markę Rzeszowa
  • Lipcowy program rozleje się na rynek i Podpromie

Na jednej scenie spotkają się rodziny, tradycje i kilka kontynentów

W Rzeszowie ponownie pojawią się zespoły, dla których występ na Podkarpaciu jest czymś więcej niż kolejnym koncertem w kalendarzu. Organizatorzy mówią o spotkaniu ludzi, którzy mimo życia daleko od Polski nadal pielęgnują polski język i zwyczaje, a przy okazji przekazują je dzieciom i wnukom. W praktyce oznacza to żywą lekcję historii, podaną bez szkolnej patyny, za to z muzyką, ruchem i emocjami.

„To wydarzenie wyjątkowe, ponieważ łączy Polaków mieszkających w różnych częściach świata wokół tego, co jest dla nas wspólne – kultury, tradycji i przywiązania do ojczyzny” – mówiła Krystyna Stachowska, zastępca prezydenta Rzeszowa.

Jak podkreślił Aleksander Bobko, festiwal spina nie tylko ludzi, ale i instytucje zaangażowane w jego przygotowanie.

„Wartością dodaną tego festiwalu jest to, że on integruje nas jako Polaków” – zaznaczył.

Do Rzeszowa przyjadą 27 zespołów z siedmiu krajów i trzech kontynentów, między innymi z Australii, Czech, Kanady, Niemiec, USA i Wielkiej Brytanii. To właśnie ta skala sprawia, że wydarzenie od lat ma własny rytm i własną pamięć, a dla wielu uczestników staje się miejscem powrotów po latach.

Festiwal, który przez lata zbudował markę Rzeszowa

Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych działa w Rzeszowie od 1969 roku i uchodzi za najstarszą tego typu imprezę w Polsce. Jego historia wyrasta z pracy Rzeszowskiego Oddziału „Wspólnota Polska”, Domu Polonii i Wojewódzkiego Domu Kultury. To tam narodził się pomysł, który z czasem urósł do rangi wydarzenia rozpoznawalnego daleko poza granicami kraju.

Przez ponad pół wieku na festiwalowych scenach pojawiło się ponad 190 zespołów z 24 krajów i pięciu kontynentów. Łącznie wystąpiło tam ponad 20 tysięcy tancerzy. Wśród stałych bywalców są zespoły, które wracają do Rzeszowa od lat, a nawet od pierwszej edycji. Najlepszym przykładem jest czeska Olza, która pojawi się tu już po raz piętnasty. Z kolei kanadyjski Biały Orzeł ma na koncie czternaście występów, a Wesoły Lud z USA – trzynaście.

„Festiwal jest najlepszym ambasadorem, który promuje miasto poza granicami kraju” – powiedział Mariusz Grudzień, wiceprezes Rzeszowskiego Oddziału Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.

To zdanie dobrze oddaje znaczenie całego przedsięwzięcia. Dla Rzeszowa to nie tylko wydarzenie kulturalne, ale także trwały element rozpoznawalności, który wraca w rozmowach Polonii rozsianej po świecie.

Lipcowy program rozleje się na rynek i Podpromie

XX Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych odbędzie się 15–21 lipca. W programie znalazły się zarówno koncerty w centrum miasta, jak i występy w regionie. Organizatorzy zapowiadają też ponad 25 koncertów, a największe zainteresowanie tradycyjnie budzi gala finałowa.

Najważniejsze punkty programu wyglądają tak:

  1. 15–21 lipca – trwanie festiwalu
  2. 16 lipca – spotkania delegacji z prezydentem Rzeszowa Konradem Fijołkiem
  3. 17 lipca – uroczyste otwarcie
  4. 20 lipca – Koncert Galowy w hali Podpromie
  5. połowa czerwca – start dystrybucji biletów na galę

Na scenie mają dominować krakowiaki, kujawiaki i oberki, ale obok nich pojawią się także tańce charakterystyczne dla krajów, z których przyjadą zespoły. To właśnie ten kontrast nadaje festiwalowi siłę: polski taniec i obyczaj nie są tu zamknięte w muzealnej gablocie, tylko spotykają się z doświadczeniem Polonii, która od pokoleń żyje w innych realiach, a mimo to zachowuje własny kod kulturowy.

Rzeszów dofinansuje imprezę kwotą prawie 700 tys. zł. Dla mieszkańców oznacza to kilkanaście lipcowych dni z muzyką, widowiskiem i tłumem gości z zagranicy. Dla samych uczestników – kolejną okazję, by wrócić do miejsca, które od lat traktują jak swój polski adres na mapie świata.

na podstawie: Urząd Miasta w Rzeszowie.