Zimą wzrost zatruć tlenkiem węgla. Straż przypomina o czujnikach i kontroli przewodów

Cisza w pokoju może być zdradliwa: bezbarwny, bezwonny tlenek węgla nie daje ostrzeżenia, a Państwowa Straż Pożarna raportuje w sezonie grzewczym wzrost liczby zatruć i pożarów. Służby i instytucje techniczne wskazują na konieczność montażu certyfikowanych czujników i kontroli przewodów kominowych.
- Rzeszów: czym jest tlenek węgla i jakie daje objawy
- Kontrole przewodów, czujniki i postępowanie przy pożarze
- Proste środki zapobiegawcze i rola czujek dymu
Rzeszów: czym jest tlenek węgla i jakie daje objawy
Tlenek węgla to bezbarwny i bezwonny gaz powstający przy niepełnym spalaniu paliw. Dostając się do dróg oddechowych, wiąże się z krwią i zaburza transport tlenu, co przy dłuższym narażeniu może prowadzić do utraty przytomności i śmierci. Do najczęściej opisywanych objawów należą osłabienie, znużenie oraz zaburzenia orientacji i zdolności oceny sytuacji. Państwowa Straż Pożarna odnotowuje w okresie ogrzewania wzrost liczby osób poszkodowanych wskutek zaczadzeń.
Kontrole przewodów, czujniki i postępowanie przy pożarze
Główną przyczyną zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych - wentylacyjnych, spalinowych i dymowych. Niedrożność lub brak ciągu może spowodować cofanie się dymu i produktów spalania do pomieszczeń. Do dominujących przyczyn pożarów źródło zalicza podpalenia, nieostrożność osób dorosłych i nieletnich, wady lub niewłaściwą eksploatację instalacji elektrycznych, a także wady i złą obsługę urządzeń grzewczych.
Czujniki tlenku węgla powinny spełniać wymogi określone w normie PN-EN 50291-1:2018 oraz być oznaczone znakiem budowlanym B. Urządzenia ocenione przez Centrum Naukowo-Badawcze Ochrony Przeciwpożarowej - Państwowy Instytut Badawczy (CNBOP-PIB) przeszły krajową weryfikację stałości właściwości użytkowych. Producenci zalecają montaż większości czujników na wysokości około 1,5 m od podłogi. Czujki należy instalować w każdym pomieszczeniu z potencjalnym źródłem emisji tlenku węgla oraz w sąsiednich pomieszczeniach, w których mieszkańcy przebywają długo.
W przypadku pożaru należy niezwłocznie wezwać straż pożarną pod numer 998 i po zgłoszeniu nie odkładać słuchawki do czasu potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia. Osoby na miejscu powinny przystąpić do gaszenia przy użyciu dostępnych środków gaśniczych i ewakuować ludzi oraz mienie tam, gdzie nie zagraża to życiu. Do czasu przybycia straży pożarnej kierowanie akcją spoczywa na kierowniku obiektu, właścicielu lub osobie najbardziej opanowanej.
Proste środki zapobiegawcze i rola czujek dymu
W domach jednorodzinnych większość ofiar pożarów ginie wskutek kontaktu z dymem i toksycznymi produktami spalania. Wśród nich wymienia się m.in. tlenek węgla, chlorowodór i cyjanowodór. W źródle podkreślono, że 60-70% przypadków ofiar to skutki działania dymu i toksyn. Proste czujki dymu nie zapobiegają powstaniu ognia, ale w wielu sytuacjach wcześniej alarmują lokatorów, co umożliwia szybszą ewakuację lub ugaszenie pożaru w zarodku. W Polsce instalacja czujek dymu nie jest obowiązkowa, jednak ich montaż i prosta konserwacja są zalecane jako środek ograniczający straty i ryzyko ofiar.
na podstawie: Straż Pożarna Rzeszów.
Ostatnie Artykuły

Poranny blitz na Podkarpaciu - 22 kierowców po alkoholu w kilka godzin

Pożar domu w Krośnie - policjanci ograniczyli ogień przed strażakami

Rzeszowska kranówka w centrum spotkania z mieszkańcami Śródmieścia

Pokolenie Z na rynku pracy. W Rzeszowie padły trudne pytania o start młodych

16-latek uciekł po kolizji - policja ustaliła, że jechał bez prawa jazdy

Groźby, nóż i ucieczka. 34-latek z hotelu trafił do tymczasowego aresztu

Świadek zadzwonił na 112 - BMW zatrzymane z blisko 4 promilami

Rzeszowskie przedszkolaki wypełniły rynek biało-czerwonymi barwami

Jak wybrać usługi geodezyjne w Jaśle

Caritas Diecezji Rzeszowskiej od ponad 30 lat działa tam, gdzie wsparcie jest najpilniejsze

Nowa trasa korowodu ma ograniczyć utrudnienia w Rzeszowie - policja apeluje

Rzeszowska biblioteka spotkała gwiazdy „Mody na język polski”

Dwaj mężczyźni na crossach wjechali do lasu pod Jasienicą Rosielną - grozi im wysoki mandat

