[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Sandecja Nowy Sącz – Resovia Rzeszów 2:2. Resovia wypuściła 2:0 w samej końcówce

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Sandecja Nowy Sącz – Resovia Rzeszów 2:2. Resovia wypuściła 2:0 w samej końcówce

W czwartkowy wieczór w Nowym Sączu Resovia Rzeszów długo miała mecz pod kontrolą, ale z wyjazdu wraca tylko z punktem. Spotkanie 26. kolejki Betclic 2. ligi zakończyło się remisem 2:2, choć do przerwy goście prowadzili już 2:0 po trafieniach J. Silnego i J. Banacha. Sandecja odpowiedziała dopiero w końcówce, a wyrównanie padło w 84. i 86. minucie.

Resovia wykorzystała swoje momenty przed przerwą

Na stadionie im. Ojca Władysława Augustynka od początku było widać, że Resovia nie przyjechała tylko się bronić. Już w 5. minucie żółtą kartkę zobaczył M. Czyżycki, a po chwili mecz wszedł w bardziej nerwowy rytm. Goście jednak potrafili to wykorzystać. W 14. minucie wynik otworzył J. Silny, a przed zejściem do szatni prowadzenie podwyższył J. Banach.

Dla Resovii był to ważny fragment, bo na tle wyżej notowanej Sandecji, trzeciej nie? nie, czwartej w tabeli, zespół z Rzeszowa wyglądał bardzo konkretnie i skutecznie. Gospodarze, którzy przed tą kolejką mieli 42 punkty, długo nie potrafili znaleźć sposobu na odwrócenie obrazu gry.

Końcówka, która zabolała gości

Po przerwie Sandecja rzuciła do gry świeże siły i zaczęła wywierać coraz większą presję. Zmiany gospodarzy z 46. i 58. minuty stopniowo podkręcały tempo, a w końcówce dało to efekt, którego Resovia chciałaby uniknąć. Najpierw w 84. minucie kontaktowego gola zdobył A. Wolczek, a dwie minuty później wyrównał F. Piszczek. W kilka chwil przewaga wypracowana przez rzeszowian stopniała do zera.

Końcówka była już bardzo szarpana, a kartki dla M. Szkieli, J. Tetyka i J. Banacha tylko podkreśliły, jak bardzo mecz się zaostrzył. Dla Sandecji to jednak kolejny dowód, że zespół nie pęka po przerwie. Sądeczanie odrobili straty w niesamowitej końcówce i pozostają niepokonani w rundzie wiosennej.

Z perspektywy Resovii pozostaje spory niedosyt. Po 2:0 do przerwy wyjazdowy punkt można docenić, ale trudno nie myśleć o dwóch oczkach, które były już na wyciągnięcie ręki. Zespół z Rzeszowa ma teraz 33 punkty i zajmuje 11. miejsce, a taki remis może być jednym z tych, które na finiszu sezonu ważą więcej, niż wydaje się w pierwszej chwili.

Sandecja Nowy SączStatystykaResovia Rzeszów
2Gole2