Awantura w Wielkich Oczach skończyła się śmiercią 45-latka

Awantura w Wielkich Oczach skończyła się śmiercią 45-latka

FOT. KWP Rzeszów

Po domowej awanturze w Wielkich Oczach 45-latek trafił do szpitala w stanie ciężkim, ale lekarze nie zdołali go uratować. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie zatrzymali dwóch 17-latków, którzy byli po alkoholu. Prokurator postawił im zarzut zabójstwa, a sąd zamknął ich w areszcie na trzy miesiące.

W poniedziałek dyżurny lubaczowskiej komendy dostał zgłoszenie od mieszkanki Wielkich Oczu o pobiciu w jej domu. Na miejsce pojechały policyjne patrole i służby ratunkowe. Jak ustalili funkcjonariusze, do jednego z domów przyszli dwaj 17-latkowie i 45-latek. W pewnym momencie wybuchła awantura, a nastolatkowie zaatakowali mężczyznę i dotkliwie go pobili, po czym uciekli.

Poszkodowany, mieszkaniec gminy Wielkie Oczy, został przetransportowany do szpitala w stanie ciężkim. Jego życia nie udało się jednak uratować. Policjanci wraz z technikiem kryminalistyki zabezpieczyli ślady, przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i przesłuchali świadków. Ta sprawa pokazuje, jak szybko zwykła awantura po alkoholu może przerodzić się w śledztwo o zabójstwo.

Bezpośrednio po zdarzeniu funkcjonariusze zatrzymali obu nastolatków. Jeden miał blisko 2 promile alkoholu, drugi ponad 2 promile. Obaj trafili do policyjnej izby zatrzymań. Na podstawie zebranego materiału dowodowego prokurator z Prokuratury Rejonowej w Lubaczowie przedstawił im zarzut zabójstwa, który w polskim kodeksie karnym należy do najcięższych. Sąd Rejonowy w Lubaczowie przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec nich tymczasowy areszt na trzy miesiące. W sprawie nadal trwa śledztwo.

na podstawie: Policja Rzeszów.