Pościg ulicami Jasła skończył się narkotykami wyrzucanymi z Audi

Pościg ulicami Jasła skończył się narkotykami wyrzucanymi z Audi

FOT. Policja Rzeszów

6 czerwca po godzinie 8 policjanci z jasielskiej drogówki ruszyli za czarnym Audi, którego kierowca nie zatrzymał się do kontroli i przejechał na czerwonym świetle. W czasie pościgu pasażer wyrzucał przez szybę zawiniątka z narkotykami, a po zatrzymaniu wyszło na jaw, że 35-latek miał cofnięte uprawnienia i był pod wpływem amfetaminy oraz marihuany. W mieszkaniu pasażera funkcjonariusze znaleźli kolejne środki, a 27-latek trafił do aresztu na trzy miesiące.

Jak podaje Policja, do zdarzenia doszło na ul. Piłsudskiego w Jaśle . Funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Jaśle zauważyli czarne Audi i chcieli zatrzymać je do kontroli. Kierujący nie reagował na polecenia, a kiedy dojechał do skrzyżowania z ul. Towarową, przyspieszył i przejechał na czerwonym świetle.

Od tego momentu rozpoczął się pościg. Audi jechało w kierunku miejscowości Wolica, a kierowca popełniał kolejne wykroczenia - między innymi kilkukrotnie nie zatrzymał się przed znakiem STOP na przejazdach kolejowych i skrzyżowaniach. Próbował też mylić policjantów sygnalizując kierunkowskazami inny kierunek jazdy. W trakcie ucieczki mundurowi przekazywali dyżurnemu i innym patrolom bieżącą pozycję auta oraz informację, że pasażer wyrzucał po drodze zawiniątka.

Po kilku minutach kierowca wjechał w zarośla i porzucił samochód. Podczas wysiadania nie zabezpieczył Audi przed stoczeniem, dlatego jeden z policjantów musiał zatrzymać auto siłą mięśni, żeby nie uderzyło w radiowóz. Chwilę później ruszył za kierowcą i po przebiegnięciu kilkuset metrów zatrzymał go. Drugi funkcjonariusz wraz z policjantami z referatu patrolowo-interwencyjnego ujął pasażera, który także próbował uciekać pieszo.

Po zatrzymaniu okazało się, że 35-latek ma cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Badanie narkotesterem wykazało też obecność amfetaminy i marihuany. W miejscach, gdzie podczas pościgu wyrzucano zawiniątka, policjanci zabezpieczyli woreczki z amfetaminą i marihuaną.

Następnie funkcjonariusze pojechali do mieszkania pasażera, by sprawdzić, czy nie ma tam kolejnych zakazanych substancji. W lokalu przebywał 27-latek. Przy nim znaleziono marihuanę i amfetaminę o łącznej wadze blisko 80 gramów, wagę elektroniczną, kilkadziesiąt woreczków strunowych oraz 4 tys. zł. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Sąd Rejonowy w Jaśle zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.

Odpowiedzialności nie unikną także pozostali zatrzymani. 29-latek odpowie za posiadanie środków odurzających i substancji psychotropowych. Z kolei 35-latek stanie przed sądem za ucieczkę, prowadzenie pojazdu pod wpływem środka odurzającego i mimo cofnięcia uprawnień, a także za wykroczenia popełnione podczas pościgu. Sprawa ma trafić na grunt Kodeksu karnego i przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii, bo policjanci zabezpieczyli nie tylko auto i narkotyki, ale też cały ciąg zachowań, który zaczął się od odmowy zatrzymania do kontroli.

Ten pościg pokazuje, jak szybko zwykła kontrola drogowa może zamienić się w ciężką sprawę narkotykową i karną, a każdy kolejny ruch tylko pogarsza sytuację zatrzymanych.

na podstawie: KWP Rzeszów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Rzeszów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.