Sekundy przed tragedią przy autolawecie w Niechobrzu - policjanci zadziałali w porę

Sekundy przed tragedią przy autolawecie w Niechobrzu - policjanci zadziałali w porę

FOT. Policja Rzeszów

44-latek został przygnieciony przez pojazd podczas wjazdu na autolawetę w Niechobrzu. Na miejsce jako pierwsi dotarli policjanci z komisariatu w Boguchwale, założyli opaskę uciskową i pilnowali stanu rannego do czasu przejęcia przez ratowników. Mężczyzna trafił do szpitala w porę.

Do zdarzenia doszło po zgłoszeniu, które trafiło do dyżurnego miejskiego. Najbliżej był patrol z komisariatu w Boguchwale, dlatego funkcjonariusze pojechali na miejsce na sygnałach uprzywilejowania. Zastali tam rannego mężczyznę.

Ustalili, że 44-latek kierował manewrami kierowcy Dodga, który wjeżdżał na autolawetę. W pewnym momencie 56-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem, nie wyhamował i potrącił mężczyznę. Poszkodowany doznał zmiażdżenia prawej nogi.

Policjanci nie czekali na przyjazd zespołu ratownictwa medycznego. Natychmiast założyli opaskę uciskową typu staza i monitorowali stan rannego do czasu przejęcia go przez medyków. Pomógł im sprzęt, który miał przy sobie jeden z funkcjonariuszy, a druga osoba z patrolu miała przeszkolenie z pierwszej pomocy. Medycy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego ocenili ich działania bardzo wysoko.

Ten przypadek pokazuje, że przy ciężkich urazach o wszystkim decydują pierwsze minuty, szybka decyzja i policyjne przeszkolenie, które w terenie potrafi dosłownie zatrzymać tragedię.

na podstawie: Policja Rzeszów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Rzeszów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.