Rzeszowscy studenci z kompletem zwycięstw i samolotem blisko rekordu

Rzeszowscy studenci z kompletem zwycięstw i samolotem blisko rekordu

Na brytyjskim lotnisku modelarskim wiatr i deszcz nie dawały żadnej taryfy ulgowej, a jednak to zespół z Politechniki Rzeszowskiej wrócił z kompletem najwyższych ocen. Studenci EUROAVII nie tylko wygrali kategorię Distance w BMFA Payload Challenge 2026, ale też otarli się o historyczny wynik, do którego zabrakło jednego okrążenia. W tle był jeszcze mocny sygnał dla Rzeszowa – dobrze prowadzony projekt studencki może bez kompleksów rywalizować z ekipami z całego świata.

  • Dwa konkursy naraz i tempo, które nie zostawiało miejsca na błąd
  • Konstrukcja z kompozytów i usterzenie, które miało utrzymać przewagę
  • Pogoda nie odpuściła, ale decyzja o starcie wcześniej przyniosła efekt

Dwa konkursy naraz i tempo, które nie zostawiało miejsca na błąd

Po występie w prestiżowych zawodach SAE Aero Design 2026 w Stanach Zjednoczonych rzeszowski zespół niemal od razu przerzucił ciężar pracy na kolejny start. Tym razem celem był udział w BMFA Payload Challenge 2026, rozgrywanym na lotnisku modelarskim w okolicach Grantham w hrabstwie Lincolnshire. Na starcie stanęło 35 drużyn akademickich i młodzieżowych z wielu krajów, w tym również reprezentacje znanych brytyjskich uczelni.

Rywalizacja nie ograniczała się wyłącznie do lotów. Organizatorzy oceniali także raport techniczny i prezentację projektu przed komisją sędziowską. Dla studentów oznaczało to konieczność dopracowania zarówno samej konstrukcji, jak i sposobu jej obrony przed ekspertami. To właśnie taka wielowątkowa ocena oddziela projekty solidne od przypadkowych.

Przygotowania do zawodów w USA i Wielkiej Brytanii prowadzono równolegle. To wymagało żelaznej dyscypliny, dobrej organizacji i umiejętnego dzielenia pracy między kolejne etapy projektu. W takich warunkach najmniejszy poślizg potrafi zaważyć na wyniku, a każdy element trzeba dopinać bez zbędnych przestojów.

Konstrukcja z kompozytów i usterzenie, które miało utrzymać przewagę

Na potrzeby startu w Wielkiej Brytanii powstał całkowicie autorski samolot zbudowany głównie z kompozytów węglowych. Zespół postawił na klasyczny układ konstrukcji, ale zastosował usterzenie typu V tail, znane też jako usterzenie Rudlickiego. Taki wybór nie był przypadkowy – chodziło o połączenie bardzo dobrej sterowności z dużą objętością przestrzeni przeznaczonej na ładunek.

Model miał rozpiętość około 1,7 metra i ważył niespełna 1,2 kilograma. Ładunek umieszczono w specjalnym zasobniku na górze kadłuba, co wymagało od konstruktorów dużej precyzji przy projektowaniu środków ciężkości i wytrzymałości całej bryły. W takiej rywalizacji lekkość nie wystarcza. Potrzebna jest jeszcze sztywność, odporność na podmuchy i pewne zachowanie w locie.

Właśnie w kategorii Distance liczyła się nie sama nośność, lecz szybkość, zwrotność i sprawność całego układu. Samolot musiał wykonywać jak najwięcej okrążeń między pylonami, przewożąc jednocześnie ładunek o wymiarach zbliżonych do pudełka po butach. Każde dodatkowe okrążenie miało znaczenie, a konstrukcja musiała łączyć niewielką masę z dobrą aerodynamiką.

Pogoda nie odpuściła, ale decyzja o starcie wcześniej przyniosła efekt

Dzień przed zawodami przeznaczono na obloty i testy. To było szczególnie ważne, bo samolot trzeba było rozłożyć na czas transportu lotniczego z Polski do Wielkiej Brytanii, a potem złożyć ponownie już na miejscu. Już podczas pierwszych prób pojawiły się warunki, które potrafią szybko wyeliminować nawet dobrze przygotowany model – silny wiatr, gwałtowne podmuchy i intensywne opady.

Mimo niesprzyjającej aury zespół zdołał przeprowadzić wszystkie potrzebne próby, wytrymować maszynę i dopracować konfigurację. Przed drugim dniem prognozy zapowiadały jeszcze trudniejsze warunki. Studenci postanowili więc wykorzystać każdy możliwy moment na loty już pierwszego dnia. To posunięcie okazało się trafne, bo kolejnego dnia wiele konstrukcji miało problemy z utrzymaniem się w powietrzu.

W trzech lotach konkursowych samolot EUROAVII wykonał kolejno 10, 11 i 12 pełnych okrążeń, cały czas przewożąc wymagany ładunek. Historyczny rekord tej konkurencji to 13 okrążeń w jednym locie. Rzeszowskiej ekipie zabrakło więc tylko jednego kółka, by dotknąć najlepszego wyniku w dziejach tej kategorii.

Wynik przełożył się na pełen zestaw zwycięstw w najważniejszych elementach oceny:

• 1. miejsce za raport techniczny
• 1. miejsce za prezentację techniczną
• 1. miejsce za loty konkursowe
• 1. miejsce w klasyfikacji generalnej kategorii Distance

Zespół zdobył ponad 145 punktów na 155 możliwych. To rezultat, który sam w sobie pokazuje skalę dopracowania projektu.

Studenci nie poprzestali na głównej rywalizacji. Wzięli też udział w fakultatywnej kategorii Fun, w której oceniano najbardziej interesującą koncepcję misji dla zaprojektowanego samolotu. Także tutaj ich pomysł i sposób prezentacji zostały wysoko ocenione, co dało kolejne 1. miejsce.

W zawodach Politechnikę Rzeszowską reprezentowali: Maciej Nejman, Wojciech Stachura, Wojciech Koszelski, Izabela Zięba, Piotr Stasiulewicz, Susanna Schutzmann i Weronika Stetsiv. Dla dwóch ostatnich studentek był to pierwszy międzynarodowy start w barwach Koła Naukowego EUROAVIA Rzeszów.

Za całym przedsięwzięciem stało także wsparcie opiekuna koła, dr. inż. Grzegorza Drupki, a także samej uczelni i partnerów projektu. Wśród nich znalazły się m.in. Miasto Rzeszów, Urząd Marszałkowski, MTU Aero Engines, SAFRAN Transmissions, SAFRAN Aircraft Engines, PZL Mielec , ChaServo i PCI. Dzięki temu studenci mogli nie tylko zbudować konstrukcję, ale też pokazać ją na jednej z najbardziej wymagających międzynarodowych aren modelarsko-inżynierskich.

na podstawie: UM Rzeszów.