Łączniczka Łukasza Cieplińskiego dostała Virtuti Militari. Potem trafiła do więzienia

Łączniczka Łukasza Cieplińskiego dostała Virtuti Militari. Potem trafiła do więzienia

FOT. Powiat Rzeszowski

W konspiracji przenosiła meldunki, organizowała siatkę łączniczek i dostarczała informacje Łukaszowi Cieplińskiemu. Podczas akcji „Burza” została ciężko ranna, a po wojnie za działalność niepodległościową skazano ją na więzienie. Historia Danieli Mierzwy „Danki” prowadzi przez okupowany Rzeszów, podziemne struktury Armii Krajowej, represje i późniejsze odznaczenie jednym z najwyższych polskich orderów wojskowych.

  • Od aptecznej laborantki do kierowniczki konspiracyjnej łączności
  • Po wkroczeniu Armii Czerwonej konspiracja trwała dalej
  • Aresztowanie, wyrok i późne uznanie zasług

Od aptecznej laborantki do kierowniczki konspiracyjnej łączności

Daniela Maria Mierzwa, z domu Pytlowany, urodziła się w Rzeszowie jako jedyne dziecko Leona i Karoliny. Przed wojną uczyła się w szkole powszechnej im. Tadeusza Kościuszki, a później w Prywatnym Koedukacyjnym Gimnazjum Kupieckim Towarzystwa Szkoły Ludowej. Edukację przerwał wybuch wojny. W latach 1940–1944 pracowała jako laborantka w aptece Ubezpieczalni Społecznej.

Do konspiracji weszła 2 czerwca 1940 roku. W Związku Walki Zbrojnej przyjęła pseudonim „Danka” i została łączniczką komendy obwodu. Początkowo podlegała Zofii Ciepielowskiej „Rezedzie”. Dwa lata później trafiła do sztabu Inspektoratu Armii Krajowej Rzeszów, nadal utrzymując połączenie między komendą obwodu a inspektoratem.

Z czasem powierzono jej więcej obowiązków. Kierowała zespołem łączniczek obsługujących referaty obu komend i nadzorowała konspiracyjne punkty kontaktowe. Takie „skrzynki” działały między innymi w Ubezpieczalni Społecznej przy placu Piłsudskiego oraz w mieszkaniu jej matki przy ulicy Dekerta 3.

Łączność była zapleczem całej konspiracji. Tą drogą przekazywano rozkazy, meldunki, informacje wywiadowcze i korespondencję między oddziałami działającymi w Rzeszowie oraz okolicznych miejscowościach. Bez sprawnych kurierów i punktów kontaktowych podziemne struktury nie mogłyby utrzymywać codziennej współpracy.

Podczas akcji „Burza”, w lipcu i sierpniu 1944 roku, Mierzwa pełniła służbę w łączności bojowej Armii Krajowej. Została ciężko ranna podczas ostrzału Rzeszowa przez radziecką artylerię. Jesienią pułkownik Kazimierz Putek „Zworny”, komendant Podokręgu AK Rzeszów, wystąpił o uhonorowanie jej Krzyżem Virtuti Militari.

Więcej lokalnych informacji z Rzeszowa jest na faktyrzeszow.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na faktyrzeszow.pl/wydarzenie.

Po wkroczeniu Armii Czerwonej konspiracja trwała dalej

Zajęcie Rzeszowa przez wojska sowieckie nie zakończyło działalności Danieli Mierzwy. Nadal przekazywała informacje między dowództwem a placówkami Armii Krajowej. W mieszkaniu jej matki urządzono kancelarię Inspektoratu AK Rzeszów. Korzystał z niej kapitan Łukasz Ciepliński „Pług”, późniejszy prezes IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.

Mierzwa codziennie dostarczała Cieplińskiemu meldunki z obwodów i placówek. W nocy z 7 na 8 października 1944 roku znalazła się także w grupie łącznościowo-sanitarnej, która uczestniczyła w nieudanej próbie uwolnienia więźniów z rzeszowskiego Zamku.

Jesienią 1945 roku zaangażowała się w działalność WiN. W Rzeszowie odbierała korespondencję napływającą z różnych struktur organizacji, między innymi z Jasła i Jarosławia. Kontakty z podziemiem urwały się wiosną 1946 roku.

Po wojnie próbowała ułożyć sobie życie zawodowe. Należała do Polskiej Partii Socjalistycznej i do 1948 roku była skarbniczką Organizacji Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego. Pracowała między innymi w rzeszowskim oddziale wojewódzkim Państwowego Urzędu Repatriacyjnego, Komitecie Wojewódzkim PPS oraz Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej „Ruch”.

W 1950 roku wyszła za mąż za Antoniego Mierzwę. Rok później urodził się ich syn Bogdan. Życie rodzinne nie uchroniło jej jednak przed odpowiedzialnością za konspiracyjną przeszłość.

Aresztowanie, wyrok i późne uznanie zasług

24 października 1950 roku funkcjonariusze Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rzeszowie aresztowali Danielę Mierzwę. Oskarżono ją o kontynuowanie działalności w Armii Krajowej po wkroczeniu wojsk sowieckich, przynależność do WiN i nielegalne przechowywanie broni. W akcie oskarżenia znalazła się informacja o karabinie maszynowym, który jesienią 1944 roku miała przez kilka dni przechowywać wspólnie z matką.

Wojskowy Sąd Rejonowy w Rzeszowie skazał ją 18 stycznia 1951 roku na pięć lat więzienia. Orzeczono również utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na rok oraz przepadek całego mienia. Na mocy amnestii z lutego 1947 roku po trzech miesiącach opuściła więzienie.

Później pracowała między innymi w Ośrodku Szkolenia Pielęgniarek Polskiego Czerwonego Krzyża w Rzeszowie i w Oddziale Obrotu Towarowego Urzędu Wojewódzkiego. Angażowała się w działalność społeczną i sportową. W 1957 roku współorganizowała rzeszowskie Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej, a do 1968 roku działała w jego zarządzie wojewódzkim.

Od listopada 1957 roku należała do Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. Była sekretarzem koła przy RSW „Ruch”, a później Międzyzakładowego Koła ZBoWiD „Łączność”. W 1965 roku Sąd Wojewódzki w Rzeszowie zarządził zatarcie wyroku z 1951 roku. Jedenaście lat później Wojewódzki Sąd Koleżeński ZBoWiD usunął ją jednak z organizacji. Powodem była jej powojenna działalność w Armii Krajowej i WiN.

Na pełne uznanie wojennych zasług musiała czekać długo. Otrzymała Krzyż Partyzancki, Medal Wojska i Krzyż Armii Krajowej przyznany przez władze emigracyjne w Londynie. Wniosek o Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari, złożony jeszcze w 1944 roku, zatwierdzono dopiero w 1966 roku. W 2001 roku awansowała do stopnia podporucznika Wojska Polskiego.

Ostatnie lata życia spędziła w Górnie, w gminie Sokołów Małopolski. Zmarła 22 września 2002 roku w Domu Sue Ryder, mając 79 lat. Została pochowana na cmentarzu Pobitno w Rzeszowie. Jej biografia łączy kilka miejsc ważnych dla historii regionu – rodzinne mieszkanie przy Dekerta, konspiracyjne punkty kontaktowe, rzeszowski Zamek i grób na Pobitnie. Dzięki temu losy jednej łączniczki pokazują, jak podziemna działalność była organizowana w codziennej przestrzeni miasta.

na podstawie: Powiat Rzeszów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Rzeszowski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły