[PIŁKA NOŻNA] Stal Rzeszów – Puszcza Niepołomice 2:2. Gol w 90. minucie uratował remis w Betclic 1. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Stal Rzeszów – Puszcza Niepołomice 2:2. Gol w 90. minucie uratował remis w Betclic 1. lidze

Dziewięćdziesiąta minuta przyniosła rzeszowskim kibicom ulgę, na którą czekali od drugiego prowadzenia gości. V. Krasovskiy zdobył bramkę na 2:2 i uratował Stali Rzeszów remis z Puszczą Niepołomice w 13. kolejce Betclic 1. ligi. Gospodarze dwukrotnie musieli odrabiać straty, a pomiędzy pierwszym a ostatnim golem tego wieczoru były jeszcze dwa rzuty karne podyktowane po analizach VAR.

Poniedziałkowe spotkanie 2 listopada na Stadionie Miejskim w Rzeszowie nie dało Stali zwycięstwa, ale pozwoliło uniknąć porażki, która jeszcze w ostatnich minutach była realnym scenariuszem. Niepołomiczanie prowadzili od 10. minuty, a gdy rzeszowianie doprowadzili do remisu, potrzebowali zaledwie sześciu minut, żeby znów znaleźć się z przodu. Dopiero trafienie Krasovskiego ustaliło wynik.

Dla miejscowych sympatyków był to kolejny mecz, w którym rezultat zmieniał się tuż przed ostatnim gwizdkiem. Tym razem jednak późna bramka pomogła Stali. Po niedawnym spotkaniu z Podbeskidziem taki obrót spraw mógł przynieść choć trochę ulgi.

Piekarski dał prowadzenie, Stal czekała na uznaną bramkę

Początek należał pod względem skuteczności do przyjezdnych. W 10. minucie A. Piekarski otworzył wynik i postawił gospodarzy w sytuacji, w której trzeba było szukać wyrównania. Puszcza miała więc korzystny rezultat już od wczesnego fragmentu spotkania.

Stal miała również moment radości, który zakończyła decyzja arbitra. Sędzia Paweł Wrzeszczyński nie uznał trafienia Marka Thiede’a, dopatrując się faulu Szymona Salamona w ataku. Piłka znalazła się w bramce, ale wynik pozostał bez zmian. Rzeszowianie musieli dalej czekać na skuteczną odpowiedź.

Jeszcze w 35. minucie w zespole gospodarzy W. Brzek zastąpił S. Gossa. Pierwsza połowa zakończyła się jednak prowadzeniem niepołomiczan 1:0. Przy wznowieniu gry Stal dokonała kolejnej korekty: za Salamona wszedł A. Buksa. Jak się okazało, to właśnie ten zawodnik zdobył pierwszą uznaną bramkę dla miejscowych.

W 58. minucie także Puszcza skorzystała z ławki, zastępując O. Korczakowskiego K. Iwao. Najistotniejsze wydarzenia tego fragmentu miały jednak dopiero nadejść, a ich wspólnym mianownikiem stały się interwencje VAR.

Codziennie nowe informacje z Rzeszowa publikujemy na faktyrzeszow.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na faktyrzeszow.pl/wydarzenie.

Dwa karne w sześć minut i ratunek Krasovskiego

Zagranie ręką Filipa Szabaciuka przyniosło gospodarzom rzut karny po analizie wideo. W 61. minucie Buksa wykorzystał jedenastkę i było 1:1. Stal odrobiła stratę, lecz nie utrzymała tego wyniku nawet przez dziesięć minut.

W 65. minucie żółtą kartkę otrzymał Thiede, a dwie minuty później arbiter podyktował drugi rzut karny, tym razem dla gości. Znów poprzedziła go analiza VAR, a podstawą decyzji był faul na Andrzeju Trubehie. A. Gjoni wykorzystał okazję i Puszcza prowadziła 2:1. Rzeszowianie po raz drugi tego wieczoru musieli gonić wynik.

W 67. minucie O. Madej zastąpił M. Rittmullera. Goście przeprowadzili potrójną zmianę w 78. minucie, a Stal w 86. minucie wprowadziła A. Naifiego za M. Leniarta. Samymi roszadami wyniku nie dało się jednak poprawić. Potrzebna była bramka i tę gospodarze zdobyli w 90. minucie za sprawą Krasovskiego. Z tej samej minuty odnotowano jeszcze żółtą kartkę dla I. Pieprzycy. Ostatecznie zostało 2:2.

Ten remis warto osadzić w ostatnich doświadczeniach Stali. 18 października rzeszowianie wygrali w Siedlcach z Pogonią 4:3, choć do połowy prowadzili 3:0. Tydzień później przegrali z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2 po dwóch późnych golach rywali, a trener Marek Zub mówił o rozczarowaniu. Teraz to jego zespół zdobył bramkę ratującą rezultat.

Tabelowym tłem spotkania były dziesiąte miejsce i 17 punktów Stali oraz szesnasta pozycja i 12 punktów Puszczy. Rzeszowianie nie wykorzystali więc okazji do zwycięstwa nad niżej sklasyfikowanym przeciwnikiem, ale sposób uratowania remisu pozwala docenić zdobyty punkt.

W pięciu wcześniejszych bezpośrednich meczach obie drużyny wygrały po dwa razy, a raz padł remis. Ostatnio, 22 lutego, Puszcza zwyciężyła u siebie 4:1. Tym razem różnica była znacznie mniejsza. Stal kolejnych punktów poszuka 8 listopada na wyjeździe z ŁKS Łódź, a następnie podejmie Polonię Bytom. Niepołomiczanie już 6 listopada zagrają u siebie z Miedzią Legnica.

Stal RzeszówStatystykaPuszcza Niepołomice
2Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły