Najpopularniejsze wiadomości i informacje dla miasta Rzeszów

W stanie głębokiej hipotermii do szpitala trafił 60-letni mężczyzna, który spędził noc na podwórku jednej z posesji w Cmolasie. Jęczącego mężczyznę usłyszała rano sąsiadka, która zorganizowała pomoc. Dzięki jej reakcji i pomocy drugiego z sąsiadów, 60-latek w porę trafił do szpitala. Policjanci przesłuchali dwóch braci, którzy wspólnie z 60-latkiem pili poprzedniego dnia alkohol. Trwa wyjaśnienie okoliczności zdarzenia.

W sobotę około godz. 9, kolbuszowscy policjanci zostali powiadomieni o wyziębionym mężczyźnie znajdującym się na terenie jednej z posesji w Cmolasie, któremu pomocy udzielali ratownicy medyczni. Interweniujący na miejscu policjanci ustalili, że 60-letni mieszkaniec gminy Cmolas dzień wcześniej pił alkohol z mieszkającymi na posesji mężczyznami. Po zakończeniu spotkania mężczyzna wyszedł i miał udać się do domu.

Następnego dnia około godz. 8 rano, mieszkająca obok kobieta zauważyła leżącego przed domem sąsiadów, jęczącego mężczyznę. Natychmiast poszła do sąsiadów i powiedziała im o sytuacji. Jeden z mieszkających w domu braci zobowiązał się do udzielenia mężczyźnie pomocy. Zaniepokojona kobieta poprosiła jednak o pomoc jeszcze innego sąsiada, który przyszedł na posesję i powiadomił służby ratunkowe.

60-letni mieszkaniec gminy Cmolas w stanie głębokiej hipotermii trafił do szpitala, gdzie był reanimowany. Na szczęście, dzięki skutecznej reakcji sąsiadów, w porę uzyskał pomoc.

Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci wraz z technikiem kryminalistyki. Funkcjonariusze, w związku ze zdarzeniem, przesłuchali dwóch mieszkających w domu braci, w wieku 56 i 61 lat. W sprawie trwają dalsze czynności. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.