Na przystanku w Sanoku - 57-latek uratowany dzięki zgłoszeniu kobiety

Kobieta zauważyła siedzącego na przystanku mężczyznę podczas intensywnych opadów śniegu i powiadomiła służby. Policjanci przybyli na miejsce i przewieźli 57-latka do schroniska dla osób bezdomnych.
Wczoraj przed północą dyżurny odebrał zgłoszenie o mężczyźnie siedzącym od dłuższego czasu na przystanku autobusowym przy ul. Rymanowskiej w Sanoku. Zgłaszająca uznała, że mężczyzna może potrzebować pomocy ze względu na niską temperaturę i opady śniegu.
Na miejsce niezwłocznie przyjechali policjanci. Funkcjonariusze stwierdzili, że 57-latek jest wyziębiony, ale nie wymagał pomocy medycznej. Ponieważ mężczyzna nie posiadał stałego miejsca zamieszkania, policjanci przewieźli go do schroniska dla osób bezdomnych i przekazali pod opiekę pracownikowi placówki.
W komunikacie służb podkreślono znaczenie szybkiej reakcji świadków i zwrócono uwagę na potrzebę zgłaszania osób samotnych, bezdomnych lub będących pod wpływem alkoholu. W przypadku zagrożenia życia lub zdrowia wskazano kontakt z numerem alarmowym 112.
Sprawa ilustruje, że obserwacja i jeden telefon mogą zapobiec wychłodzeniu i uratować życie. Policjanci przypominają o uważności wobec osób potrzebujących pomocy.
na podstawie: KWP Rzeszów.
Ostatnie Artykuły

Tusk w Watykanie z nietypowym prezentem. Papież przyjął zaproszenie do Polski

Tusk i Meloni stawiają na nowy etap. W tle Ukraina, granice i pieniądze

Na rzeszowskim Rynku będą rowery i badania. Wieczór zamknie Natalia Nykiel

AI dostanie lżejsze zasady, ale obowiązek oznaczania treści wejdzie szybko

Dromader runął nad pożarem lasu - pilot zginął, ogień objął 300 hektarów

W Rzeszowie padła salwa honorowa - tak uczczono 81. rocznicę końca wojny

Poranny blitz na Podkarpaciu - 22 kierowców po alkoholu w kilka godzin

Pożar domu w Krośnie - policjanci ograniczyli ogień przed strażakami

Rzeszowska kranówka w centrum spotkania z mieszkańcami Śródmieścia

Pokolenie Z na rynku pracy. W Rzeszowie padły trudne pytania o start młodych

16-latek uciekł po kolizji - policja ustaliła, że jechał bez prawa jazdy

Groźby, nóż i ucieczka. 34-latek z hotelu trafił do tymczasowego aresztu

Świadek zadzwonił na 112 - BMW zatrzymane z blisko 4 promilami

