[PIŁKA NOŻNA] Resovia Rzeszów – Hutnik Kraków 2:0 – ważne zwycięstwo Resovii w 20. kolejce Betclic 2. liga
![[PIŁKA NOŻNA] Resovia Rzeszów – Hutnik Kraków 2:0 – ważne zwycięstwo Resovii w 20. kolejce Betclic 2. liga](/images/mecz/resovia-rzeszow-hutnik-krakow-22022026-20.webp)
Resovia Rzeszów pokonała Hutnik Kraków 2:0 (1:0) w meczu rozegranym na Stadionie Miejskim w Rzeszowie. Dla gospodarzy to trzy punkty, które umacniają ich miejsce w czołówce tabeli – Resovia zajmuje 6. pozycję z 28 punktami, Hutnik plasuje się na 14. miejscu z 21 punktami.
Spotkanie na start nie obfitowało w łatwe sytuacje bramkowe, ale emocji nie brakowało. W 29. minucie Dawid Bałdyga znalazł drogę do siatki, lecz trafienie zostało anulowane przez spalonego – chwilowa radość trybun szybko wygasła, choć akcja pokazała, że goście potrafią zagrozić. Tuż przed przerwą gospodarze wyrównali rachunki z pięknym akcentem – kapitalny strzał z dystansu Bartosza Graszy w ostatnich sekundach pierwszej połowy przyniósł Resovii prowadzenie i zapisał się w pamięci kibiców.
Po przerwie tempo wzrosło, a konkret przyniosła już 55. minuta. Gracjan Jaroch podwyższył prowadzenie po chaotycznej sytuacji w polu karnym Hutnika, efekcie długiego rozegrania bramkarza Resovii i błędu defensywy rywali. To trafienie ostudziło ambicje gości i pozwoliło gospodarzom kontrolować wydarzenia na boisku do końca.
Mecz był też nerwowy – w 25. minucie żółtą kartkę zobaczył zawodnik Resovii, dwie minuty później upomniany został D. Hoyo-Kowalski z Hutnika, a w 61. minucie ponownie żółtą kartką ukarany został Grasza. W trakcie spotkania doszło do kilku zmian, które trenerzy wykorzystali, by odświeżyć skład: Hutnik w przerwie wprowadził K. Szablowskiego za A. Basse, potem weszli m.in. A. Motrycz i K. Rzepka. Resovia odpowiedziała rotacjami po przerwie – w 66. minucie boisko opuścił Grasza, a na placu pojawili się M. Geniec oraz D. Hanc, później trener dał szansę J. Banachowi i J. Letniowskiemu.
Gol Graszy – impuls przed przerwą
Ten moment przesądził o nastrojach na stadionie. Strzał Bartosza Graszy z dystansu był nie tylko precyzyjny, ale i potrzebny – Resovia leciała na fali nerwowego, mocno taktycznego spotkania, w którym oba zespoły szukały sposobu na przełamanie. To trafienie dało górę pewności i pozwoliło trenerowi na spokojniejsze manewry po przerwie.
Drugi gol Jarocha – konsekwencja i błąd defensywy
Bramka w 55. minucie była prostym, ale skutecznym przykładem, jak szybko potrafią korzystać z błędów rywala gospodarze. Długie podanie i kiepskie krycie przy stałej akcji zmusiły Hutnik do cofnięcia się i w efekcie do utraty bramki, która zamknęła dyskusję o wyniku.
Warto odnotować, że w trakcie meczu doszło do niepokojących incydentów na trybunach związanych z częścią kibiców przyjezdnych, co momentami zakłócało spokój na stadionie – sytuacja wymaga zapewne wyjaśnienia przez odpowiednie służby i klub.
Dla Resovii to cenne trzy punkty po serię mieszanych wyników w lidze – wcześniej w ostatnich pięciu spotkaniach mieli dwa zwycięstwa i trzy porażki. Następny mecz rzeszowian już za tydzień – 1 marca z Olimpią Grudziądz na wyjeździe. Hutnik będzie miał okazję do rehabilitacji 28 lutego, gdy zmierzy się u siebie z Kaliszem.
| Resovia Rzeszów | Statystyka | Hutnik Kraków |
|---|---|---|
| 2 | Gole | 0 |
Autor: redakcja sportowa faktyrzeszow.pl

