[PIŁKA NOŻNA] Podhale Nowy Targ – Resovia Rzeszów 2:1 – emocje w 23. kolejce Betclic 2. liga

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Podhale Nowy Targ – Resovia Rzeszów 2:1 – emocje w 23. kolejce Betclic 2. liga

Podhale Nowy Targ – Resovia Rzeszów 2:1. Jako goście z Rzeszowa wróciliśmy do domu ze złamanymi sercami — gospodarze wygrali po dramatycznej końcówce, a zwycięska bramka padła w ostatniej akcji meczu.

Mecz na Stadionie Miejskim im. Józefa Piłsudskiego w Nowym Targu zaczął się ospale. Do przerwy było 0:0, tempo nacierało głównie w środkowej strefie, a pierwsze emocje przyniosły żółte kartki — już w 3. minucie R. Vaclavik obejrzał upomnienie, a przed przerwą podobnie ostrzeżenie otrzymał B. Grasza. Resovia potrafiła jednak kilka razy zagrozić bramce rywali i to właśnie po wznowieniu gry pojawiły się najczystsze sytuacje.

Bramki ze stałych fragmentów i momenty bramkostrzelne

Przełom nastąpił zza ramienia stałych fragmentów – w drugiej połowie Resovia wykorzystała rzut rożny i Krystian Szymocha umieścił piłkę w siatce, otwierając wynik w okolicach 75. minuty. To uderzyło w serię wydarzeń: Podhale odpowiedziało szybko, bo już w 79. minucie K. Salak doprowadził do wyrównania, a kibice zaczęli czuć, że końcówka będzie napięta. W szaleństwie ostatnich minut decydująca okazała się zmiana u gospodarzy — A. Nowak, który pojawił się z ławki w końcówce, strzelił gola w doliczonym czasie gry i zapewnił Podhalu trzy punkty.

Bohaterowie i ból przegranej

Mimo porażki to nie był dzień, w którym Resovia nie walczyła. Bramkarz Jakub Tetyk był przytomny i kilkakrotnie ratował swój zespół — dwa świetne parady około 64. i 67. minuty utrzymały nadzieję rzeszowian jeszcze długo. Niestety ostatnia akcja złamała odporność defensywy gości — piłka po strzale Nowaka odbiła się od poprzeczki, by następnie przekroczyć linię i przesądzić o losie spotkania. Dla Podhala to ważne zwycięstwo; zespół z Nowego Targu utrzymuje się na 4. miejscu w tabeli i ma 39 punktów, podczas gdy Resovia pozostaje 9., z dorobkiem 29 oczek.

Walka była zacięta także personalnie — żółte kartki otrzymali jeszcze A. Burkiewicz (50. minuta), a trenerzy obu ekip sięgnęli po kilka zmian, licząc na przebudzenie ofensywne (m.in. wejścia J. Ortiza i późniejsze roszady po obu stronach). Dla nas, gości z Rzeszowa, to bolesna lekcja: byliśmy blisko punktu, a jednak futbol potrafi zaskoczyć w ostatniej sekundzie.

Podhale może teraz “odskoczyć” dzięki tej wygranej i przygotować się do kolejnych ligowych pojedynków; Resovia natomiast musi szybko otrząsnąć się przed następnymi wyzwaniami. Następne spotkania w terminarzu: Podhale jedzie do Unii Skierniewice, a my w Rzeszowie wybieramy się do Śląska Wrocław II — czas na skupienie i poprawę wyników.

Podhale Nowy TargStatystykaResovia Rzeszów
2Gole1

Autor: redakcja sportowa faktyrzeszow.pl