Pożar lasu tuż przy domu - dzielnicowy zdążył przed tragedią

Pożar lasu tuż przy domu - dzielnicowy zdążył przed tragedią

FOT. KWP Rzeszów

Ogień ruszył tuż za posesją w Krzątce i w kilka chwil zaczął zagrażać budynkowi mieszkalnemu. Kobieta, która próbowała sama go zatrzymać, zadzwoniła do dzielnicowego z Majdanu Królewskiego, a sierż. Jakub Darasz natychmiast uruchomił policyjną reakcję. Po około 15 minutach strażacy przejęli działania, a pożar został opanowany.

Dzielnicowy nie zwlekał ani chwili. O zgłoszeniu poinformował dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej, a ten przekazał informację do Państwowej Straży Pożarnej. Chwilę później sierż. Jakub Darasz razem z kierownikiem Posterunku Policji w Majdanie Królewskim pojechali pod wskazany adres.

Na miejscu zastali kobietę, która gasiła ogień wężem ogrodowym. Pożar objął teren za jej posesją, a silne zadymienie utrudniało oddychanie. Policjanci najpierw odprowadzili zgłaszającą w bezpieczne miejsce, a potem sami weszli do działań gaśniczych. Użyli wody z węża ogrodowego i piasku, żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia.

Po kilkunastu minutach na miejsce dotarły zastępy straży pożarnej i przejęły akcję. Ogień udało się skutecznie zdusić, zanim objął większy obszar. Nie doszło do poważniejszych strat.

To pokazuje, jak szybko zwykłe zgłoszenie może zamienić się w walkę o dom i bezpieczeństwo całego gospodarstwa. W tej interwencji liczyły się minuty, a zaufanie do dzielnicowego okazało się pierwszą linią obrony przed nieszczęściem.

na podstawie: Policja Rzeszów.