Rana na grzbiecie psa skończyła się aresztem w Stalowej Woli

Rana na grzbiecie psa skończyła się aresztem w Stalowej Woli

FOT. Policja Rzeszów

Jedno zgłoszenie o rannym psie uruchomiło stalowowolską Policję, a na miejscu funkcjonariusze potwierdzili, że zwierzę ma widoczną ranę na grzbiecie. Po kilku dniach mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem i trafił do tymczasowego aresztu.

W sobotę dyżurny stalowowolskiej jednostki odebrał sygnał o podejrzeniu znęcania się nad psem w jednym z mieszkań w Stalowej Woli . Osoba zgłaszająca przekazała, że zwierzę ma obrażenia na ciele. Na miejsce wysłano patrol Policji, który zastał właściciela i dwa psy. Jeden z nich miał ranę na grzbiecie.

Mężczyzna tłumaczył, że obrażenie powstało wtedy, gdy próbował odciągnąć psa, który podczas zabawy chwycił jego partnerkę za dłoń i nie chciał puścić. Policjanci nie poprzestali na tym wyjaśnieniu. Ze względu na podejrzenie znęcania się nad zwierzęciem zabezpieczyli oba psy. Ranne zwierzę trafiło do schroniska, gdzie otrzymało niezbędną pomoc, a drugi pies został przekazany pod opiekę innej osoby.

Funkcjonariusze dalej sprawdzali okoliczności sprawy. We wtorek zatrzymali właściciela zwierząt. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Na wniosek prokuratora stalowowolski sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, za takie przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Ta sprawa pokazuje, że nawet pozornie domowe tłumaczenie może skończyć się ciężkim zarzutem i natychmiastową reakcją służb.

na podstawie: Policja Rzeszów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Rzeszów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.