Fałszywy profil noclegów w Bieszczadach podszywa się pod prawdziwą firmę

Fałszywy profil noclegów w Bieszczadach podszywa się pod prawdziwą firmę

FOT. Policja Rzeszów

Tuż przed majówką w sieci pojawiła się oferta noclegów w Bieszczadach zbudowana na cudzych zdjęciach. Właściciel domków z Soliny zgłosił sprawę policji, gdy odkrył, że ktoś wykorzystał jego stronę i fotografie bez zgody. Komenda Powiatowa Policji w Lesku prowadzi czynności, a funkcjonariusze ostrzegają przed pośpiechem przy rezerwacjach.

Do Komendy Powiatowej Policji w Lesku zgłosił się wczoraj mieszkaniec Soliny, który poinformował, że ktoś w Internecie podszywa się pod jego firmę oferującą noclegi w tej miejscowości. 40-letni mężczyzna trafił na fałszywy profil przypadkiem, kiedy chciał zalogować się na swoją stronę reklamową na popularnym portalu społecznościowym i pomylił kolejność słów w wyszukiwarce.

Wtedy zobaczył stronę z fotografiami swoich domków. Zdjęcia zostały skradzione z jego oryginalnej strony. Mimo że wysłał wiadomość z żądaniem usunięcia profilu, fałszywa oferta nadal widnieje w Internecie. Policjanci prowadzą w tej sprawie czynności.

Sprawa pokazuje, jak łatwo w sezonie urlopowym trafić na ofertę, która wygląda wiarygodnie tylko na pierwszy rzut oka. Oszuści liczą na pośpiech, emocje i brak czujności, a atrakcyjne pensjonaty i hotele z niską ceną potrafią okazać się miejscami, które w ogóle nie istnieją.

Przed rezerwacją noclegu trzeba porównać ceny w kilku obiektach i sprawdzić, czy podany adres naprawdę istnieje. W przypadku prywatnych ogłoszeń warto zadzwonić także do pobliskiego lokalu usługowego i potwierdzić, czy wskazany obiekt działa. Nie należy opierać się wyłącznie na opiniach widocznych na stronie, bo przy oszustwie bywają spreparowane.

Rezerwacji nie wolno robić pod presją czasu. Zaliczka powinna trafić na konto bankowe, a po wpłacie warto poprosić o fakturę, rachunek albo paragon i zachować całą dokumentację transakcji.

To jedna z tych pułapek, które działają szybko i cicho - kilka zdjęć, atrakcyjna cena i presja czasu wystarczą, by ktoś stracił pieniądze jeszcze zanim ruszy w drogę.

na podstawie: KWP Rzeszów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Rzeszów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.