Jedna hulajnoga, dwie osoby - przejazd 13-latków skończył się w szpitalu

Jedna hulajnoga, dwie osoby - przejazd 13-latków skończył się w szpitalu

FOT. KWP Rzeszów

We wtorek wieczorem w Więckowicach 13-latek przewoził na hulajnodze swoją rówieśniczkę, stracił panowanie nad jednośladem i oboje przewrócili się na jezdnię. Nastolatkowie trafili do szpitala. Policja z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu przypomina, że hulajnoga elektryczna jest przeznaczona dla jednej osoby.

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło około godz. 18 w Więckowicach. 13-letni mieszkaniec gminy Roźwienica jechał hulajnogą marki KuKirin i przewoził swoją rówieśniczkę z tej samej gminy. W pewnym momencie stracił panowanie nad jednośladem, a oboje upadli na jezdnię.

Zarówno kierujący, jak i pasażerka doznali obrażeń i trafili do szpitala. Policjanci ustalili, że chłopiec miał kartę rowerową, a nastolatkowie mieli założone kaski ochronne.

Funkcjonariusze przypominają, że hulajnoga elektryczna służy do przewozu wyłącznie jednej osoby. Dwie osoby na jednym pojeździe to prosty przepis na utratę stabilności, a potem już tylko sekundy dzielą od upadku.

Od środy obowiązują też nowe przepisy dotyczące ochrony najmłodszych uczestników ruchu. Osoby do 16. roku życia poruszające się rowerami i hulajnogami mają obowiązek używania kasku, a za brak zabezpieczenia mandat w wysokości 100 złotych może zostać nałożony na rodzica lub opiekuna.

To zdarzenie pokazuje, jak szybko zwykła przejażdżka może zamienić się w interwencję medyczną. Jedna hulajnoga, dwie osoby i chwila utraty kontroli wystarczyły, by oboje nastolatkowie zakończyli jazdę w szpitalu, mimo że mieli kaski. Policja słusznie ostrzega, bo w takich sytuacjach błąd kosztuje zdrowie natychmiast.

na podstawie: Policja Rzeszów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KWP Rzeszów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.