Dżina zeszła ze służby w Leżajsku - za nią lata tropienia i akcji

Dżina zeszła ze służby w Leżajsku - za nią lata tropienia i akcji

Po blisko 9 latach służby Komenda Powiatowa Policji w Leżajsku pożegnała „Dżinę” - psa patrolowo-tropiącego, który przez lata pracował przy poszukiwaniach, patrolach i zabezpieczeniach. Czworonożna funkcjonariuszka przeszła na „psią emeryturę”, a jej miejsce zajęła już Sonia, młody owczarek belgijski.

Jak podaje Policja, „Dżina” trafiła do leżajskiej komendy ponad 8 lat temu i od początku była związana z Wydziałem Prewencji. Przez cały okres służby tworzyła zgrany duet ze swoim przewodnikiem, st. asp. Tomaszem Bajem. Wspólnie przechodzili kolejne atestacje kynologiczne i pracowali w terenie, często w trudnych warunkach.

Policyjny pies patrolowo-tropiący brał udział w codziennych patrolach, zabezpieczeniach imprez masowych i akcjach poszukiwawczych. To właśnie dzięki jego pracy udało się odnaleźć zaginionego mieszkańca powiatu jarosławskiego. Na ręce komendanta powiatowego w Leżajsku trafiły za to oficjalne podziękowania.

„Dżina” była też stałym elementem działań profilaktycznych. Policjanci zabierali ją na spotkania z dziećmi i młodzieżą, do domów dziecka, na pikniki rodzinne i finały WOŚP. Podczas pokazów posłuszeństwa budowała zaufanie najmłodszych i przypominała, jak bezpiecznie zachowywać się wobec zwierząt.

Teraz służbę przejęła Sonia - młody owczarek belgijski, który po specjalistycznym szkoleniu rozpoczął pracę w tej samej jednostce. „Dżina” zostaje jednak blisko mundurowych, bo na stałe zamieszka u swojego przewodnika.

To jedna z tych historii, które pokazują, jak dużo w policyjnej robocie zależy nie tylko od ludzi, ale i od psów. W Leżajsku zamknięto ważny rozdział, a nowy zaczyna się bez sentymentów, za to z dużą stawką - bezpieczeństwem mieszkańców powiatu.

na podstawie: KWP Rzeszów.