Prawo do zapomnienia nie kasuje wszystkiego i ma wyraźne granice

Prawo do zapomnienia nie kasuje wszystkiego i ma wyraźne granice

Usunięcie danych osobowych bywa traktowane jak szybki sposób na zniknięcie z internetu, ale RODO nie daje tak prostego narzędzia. Prawo do zapomnienia działa w Polsce i jest jednym z ważniejszych uprawnień osób fizycznych, lecz jego zakres nie jest nieograniczony. Jak przypomina Fundacja Togatus, każda sprawa wymaga indywidualnej oceny, a niekorzystna informacja nie znika tylko dlatego, że komuś przeszkadza. W cyfrowym świecie pamięć sieci bywa długa, dlatego o takim prawie mówi się coraz częściej.

Prawo do usunięcia danych ma chronić prywatność, ale nie służy do dowolnego wymazywania faktów z publicznego obiegu. To ważna wiadomość dla osób, których dane latami pozostają w serwisach, archiwach czy wynikach wyszukiwania. Sam wniosek nie przesądza jeszcze o skutku – liczy się cel przetwarzania, podstawa prawna i to, czy dane nadal powinny być dostępne.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Rzeszowie.