15 minut na ratunek - strażacy z Podkarpacia walczyli z wrakami

15 minut na ratunek - strażacy z Podkarpacia walczyli z wrakami

FOT. KWPSP Rzeszów

Sześcioosobowe drużyny miały tylko 15 minut, by zabezpieczyć miejsce zdarzenia, ustabilizować rozbite pojazdy, wykonać dostęp do poszkodowanych i udzielić im pomocy. Tak wyglądały II Mistrzostwa Województwa Podkarpackiego Strażaków PSP w Ratownictwie Technicznym w Ośrodku Szkolenia w Nisku.

W zawodach wystartowały jednostki ratowniczo-gaśnicze z całego Podkarpacia. Organizatorzy przygotowali scenariusze, które miały odtworzyć najtrudniejsze sytuacje z codziennej służby przy wypadkach drogowych. Zespoły pracowały z użyciem ciężkiego sprzętu hydraulicznego, a komisja sędziowska oceniała każdy ruch, precyzję działań i bezwzględne przestrzeganie zasad BHP.

Dla strażaków oznaczało to pełne zabezpieczenie miejsca zdarzenia, stabilizację pojazdów i udzielenie kwalifikowanej pierwszej pomocy w warunkach presji czasu. Taka formuła zawodów miała jeden cel - zmobilizować załogi do intensywnego doskonalenia umiejętności, które w realnym zdarzeniu decydują o powodzeniu całej akcji.

Podczas uroczystej zbiórki kończącej mistrzostwa podkarpacki komendant wojewódzki PSP nadbryg. Tomasz Baran podkreślił wagę takich ćwiczeń i rywalizacji.

“Ratownictwo techniczne to jedna z najtrudniejszych dziedzin naszej służby, która wymaga precyzji, pracy zespołowej i ogromnej odpowiedzialności. Cieszy fakt, że po ubiegłorocznej, udanej edycji ponownie mogliśmy wspólnie promować najwyższe standardy ratownictwa technicznego.”

Strażakom kibicowali także zastępca komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Dariusz Homa, członek Zarządu Województwa Podkarpackiego Małgorzata Jarosińska-Jedynak, wicestarosta powiatu niżańskiego Józef Sroka oraz burmistrz Miasta i Gminy Nisko Konrad Krzyżak.

Organizatorem mistrzostw była Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, która działała wspólnie z Komendą Powiatową PSP w Nisku i Sportowym Klubem Pożarniczym “Strażak” w Rzeszowie.

To nie były zawody dla efektu. Ten sprawdzian pokazał, jak cienka jest granica między sportową rywalizacją a realną walką o życie, gdy na miejscu wypadku liczą się sekundy, zimna krew i bezbłędna technika.

na podstawie: Straż Pożarna Rzeszów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KWPSP Rzeszów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.