Pożar zniszczył dawną farę. Nowy kościół zmienił panoramę Sokołowa

Pożar zniszczył dawną farę. Nowy kościół zmienił panoramę Sokołowa

FOT. Powiat Rzeszowski

Z wysokiej wieży widać, jak mocno sokołowska fara wyróżnia się na tle niskiej zabudowy miasta. Jej historia zaczęła się jednak od drewnianej świątyni, a obecny kościół powstał po wielkim pożarze, który strawił poprzednią budowlę. Neogotycka świątynia zaprojektowana przez Jana Sasa-Zubrzyckiego przetrwała wojenne zniszczenia, odbudowę wieży i kolejne etapy wyposażania wnętrza. Dziś jest także sanktuarium Matki Bożej Królowej Świata – Opiekunki Ludzkich Dróg.

  • Trzy świątynie w jednym miejscu i pożar, który rozpoczął nowy rozdział
  • Projekt Jana Sasa-Zubrzyckiego wyrósł ponad niską zabudowę
  • Wojna zatrzymała budowę, a wierni wrócili do niedokończonej świątyni
  • Odbudowana wieża i obraz Pani Sokołowskiej

Trzy świątynie w jednym miejscu i pożar, który rozpoczął nowy rozdział

Pierwszy kościół parafialny w miejscu obecnej fary istniał już przed 1579 rokiem. Była to drewniana, bezwieżowa budowla wzniesiona na planie krzyża. Miała dwie kaplice i sześć ołtarzy. Początkowo nosiła wezwanie Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, później zmienione na wezwanie św. Jana Chrzciciela.

Parafię ufundowali w 1588 roku właściciele dóbr sokołowskich Anna Pilecka i Krzysztof Kostka. Konsekracja świątyni odbyła się siedem lat później, a dokonał jej arcybiskup lwowski Jan Dymitr Solikowski. Kościół ucierpiał podczas najazdu Stanisława Stadnickiego w 1608 roku, a w 1657 roku został całkowicie spalony przez wojska księcia siedmiogrodzkiego Jerzego II Rakoczego.

W jego miejscu rozpoczęto w 1670 roku budowę kolejnej świątyni. Z inicjatywy proboszcza ks. Wojciecha Gaździckiego powstał duży, modrzewiowy kościół z charakterystycznymi „sobotami”. Miał około 23 metrów szerokości i 37,5 metra długości. Konsekrowano go 27 września 1699 roku, nadając mu wezwania Świętych Apostołów Piotra i Pawła, św. Jana Chrzciciela oraz św. Michała Archanioła.

Drewniana fara służyła parafii przez ponad dwa stulecia. Jej historia zakończyła się podczas wielkiego pożaru Sokołowa 25 lipca 1904 roku. Ogień zniszczył znaczną część zabudowy, w tym kościół parafialny. Po tej katastrofie rozpoczęto przygotowania do wzniesienia świątyni, która miała zastąpić poprzednią budowlę.

Projekt Jana Sasa-Zubrzyckiego wyrósł ponad niską zabudowę

Za organizację budowy odpowiadał ówczesny proboszcz ks. Franciszek Stankiewicz, stojący na czele Komitetu Budowy Kościoła. W 1905 roku przeprowadzono konkurs na projekt nowej fary. Wybrano koncepcję Jana Sasa-Zubrzyckiego – architekta, historyka i teoretyka architektury, który poszukiwał form nawiązujących do polskiej tradycji średniowiecznej i gotyku ceglanego.

W Sokołowie zaprojektował monumentalny kościół neogotycki z trzema nawami i transeptem, czyli poprzeczną częścią krzyżującą się z nawą główną. Fundamenty zaczęto wykonywać w lipcu 1908 roku. 20 września tego samego roku poświęcono i wmurowano kamień węgielny. W uroczystości uczestniczyli licznie mieszkańcy, a obrzędu dokonał ks. infułat Jakub Federkiewicz, dziekan przemyskiej kapituły katedralnej.

Rok później mury doprowadzono pod dach i przykryto dachówką. Drewno na konstrukcję dachu oraz wieży pochodziło z parafialnego lasu. W 1910 roku w transepcie zamontowano dwa witraże zaprojektowane przez Stefana Matejkę, bratanka Jana Matejki. Przedstawiały Serce Pana Jezusa i Matkę Bożą Różańcową.

Kościół zbudowano z czerwonej palonej cegły na kamiennym fundamencie. Jego najważniejsze wymiary to:

  • 55,85 metra długości,
  • 32,90 metra szerokości,
  • 62 metry wysokości od podstawy wieży do szczytu krzyża.

Dwanaście filarów oddziela nawy boczne od głównej. W nawie głównej zastosowano sklepienie gwiaździste, a w nawach bocznych, zakrystii i kaplicy – sklepienia krzyżowo-żebrowe. Z zewnątrz uwagę zwracają ostrołukowe otwory, wieloskokowe przypory, maswerki, ceglane dekoracje oraz kamienne detale.

Skala budowli sprawiła, że kościół stał się nową dominantą Sokołowa. Do dziś jego wieża pomaga odczytać historyczny układ miasta – szczególnie wyraźnie w zestawieniu z niższą zabudową. Sokołowska fara nie jest przy tym jedynym dziełem Sasa-Zubrzyckiego w powiecie rzeszowskim. Według jego projektów powstały także kościoły św. Marcina w Błażowej oraz parafialny w Górnie.

Wojna zatrzymała budowę, a wierni wrócili do niedokończonej świątyni

Wybuch I wojny światowej zastał kościół w stanie surowym. Prace przerwano, a niedokończony budynek wykorzystano jako szpital dla rannych żołnierzy. Znajdowało się w nim 50 łóżek. Wojskowe użytkowanie przyniosło poważne straty: zniszczono tysiące płytek przeznaczonych na posadzkę, rozebrano drewniane rusztowania, zabrano cegłę do utwardzania dróg, a także uszkodzono okna i żaluzje wieży. W listopadzie 1915 roku szkody wyceniano na kilka tysięcy koron.

Gdy front oddalił się od miasta, do dalszych prac przystąpił proboszcz ks. Leon Szado. Przy pomocy mieszkańców usunięto gruz, wyrównano teren i zabezpieczono budynek. W sierpniu 1916 roku proboszcz zwrócił się do władz diecezjalnych o zgodę na rozpoczęcie nabożeństw. Dotychczasowy kościół był tak mały, że nie mógł pomieścić nawet jednej czwartej wiernych parafii.

Zgoda nadeszła we wrześniu, pod warunkiem odpowiedniego zabezpieczenia budynku. 1 października 1916 roku nową świątynię poświęcono i rozpoczęto w niej regularne nabożeństwa. Początkowo wierni korzystali z tymczasowego ołtarza. W kolejnych latach pojawiły się ambona, stacje Drogi Krzyżowej oraz stałe ołtarze. W 1919 roku wykonano dębowy ołtarz główny, którego wykończeniem zajmował się przemyski architekt Ferdynand Majerski.

Uroczysta konsekracja kościoła odbyła się 23 czerwca 1919 roku. Dokonał jej bp Karol Józef Fischer, sufragan przemyski. W tym samym czasie konsekrowano ołtarz główny, w którym umieszczono relikwie świętych Aurelii i Placydiusza.

Wyposażanie fary trwało jeszcze długo. W 1926 roku parafia kupiła w firmie Bracia Rieger w Karniowie 18-głosowe organy z kombinacjami. Instrument kosztował 2 tysiące dolarów, a pieniądze pochodziły ze składek wiernych, zbiórek parafialnych oraz wsparcia emigrantów mieszkających w Ameryce. Część kosztów pokryto także ze sprzedaży wcześniejszych, dziewięciogłosowych organów do kościoła w Woli Raniżowskiej. Rok później zakupiono neogotycką chrzcielnicę z masy mozaikowej, a w 1930 roku na placu kościelnym stanęła murowana dzwonnica.

Odbudowana wieża i obraz Pani Sokołowskiej

W końcowym okresie II wojny światowej kościół ponownie został poważnie uszkodzony. 25 lipca 1944 roku po ostrzelaniu przez wojska sowieckie spłonął hełm wieży. Wieżę obniżono wówczas o około 10 metrów i przykryto prowizorycznym dachem. Jej obecne zwieńczenie powstało dopiero w 1958 roku według projektu Wiktora Zina, architekta i konserwatora zabytków.

W latach 1958 oraz 1961–1962 wnętrze ozdobiono polichromią figuralno-ornamentalną wykonaną pod kierunkiem prof. Adama Marczyńskiego z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W tym samym okresie powstał kamienny ołtarz św. Józefa. W 1977 roku dawną dachówkę zastąpiono blachą miedzianą, a na początku lat 90. XX wieku w oknach umieszczono kolejne witraże. Zaprojektował je Józef Furdyna, a wykonała pracownia Anny i Ireneusza Zarzyckich z Krakowa.

Drugim filarem tożsamości świątyni jest obraz Matki Bożej Królowej Świata – Opiekunki Ludzkich Dróg. Wizerunek powstał prawdopodobnie pod koniec XVII wieku, ale autor obrazu pozostaje nieznany. Świadectwa jego kultu pochodzą z początku XVIII stulecia. W połowie tego wieku rozwinięte nabożeństwo do obrazu odnotował bp Wacław Hieronim Sierakowski.

Tytuł Opiekunki Ludzkich Dróg wiązał się także z doświadczeniami mieszkańców ziemi sokołowskiej, którzy w kolejnych pokoleniach opuszczali rodzinne strony. Kult obrazu przechodził okresy osłabienia i odrodzenia, a szczególnie wyraźnie umocnił się pod koniec XIX wieku.

10 kwietnia 2013 roku bp Kazimierz Górny ustanowił w Sokołowie sanktuarium Matki Bożej. Dwa miesiące później, 8 czerwca, odbyły się uroczystości koronacyjne obrazu. Według relacji uczestniczyło w nich około siedmiu tysięcy wiernych, siedmiu biskupów i blisko trzystu kapłanów. Historia świątyni łączy więc kilka warstw – pamięć o drewnianych kościołach, architekturę Sasa-Zubrzyckiego, ślady wojennych zniszczeń i żywy kult obrazu, który nadał sokołowskiej farze rangę sanktuarium.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Rzeszowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Rzeszowski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji