[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: gol Siemaszki rozstrzygnął mecz Olimpia Grudziądz – Resovia Rzeszów 1:0

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: gol Siemaszki rozstrzygnął mecz Olimpia Grudziądz – Resovia Rzeszów 1:0

Artur Siemaszko potrzebował jednej skutecznej kontry, by zostać bohaterem poniedziałkowego spotkania. Trafił w 43. minucie, a Olimpia Grudziądz wygrała z Resovią Rzeszów 1:0 w 11. kolejce Betclic 2. ligi. Dla kibiców z Rzeszowa to kolejny trudny wieczór: ich drużyna dłużej utrzymywała się przy piłce, lecz nie znalazła sposobu na wyrównanie.

Siemaszko wykorzystał kontrę w 43. minucie

Akcja, która rozstrzygnęła mecz, zaczęła się od stałego fragmentu wykonywanego przez Resovię. Olimpia odzyskała piłkę i ruszyła z kontratakiem, który wykończył Siemaszko. Gospodarze objęli prowadzenie tuż przed zejściem do szatni i, jak się później okazało, był to jedyny gol spotkania.

Z perspektywy rzeszowian tym bardziej szkoda tej sytuacji, że nie stracili bramki po długim naporze rywala. Sami mieli okazję do rozegrania stałego fragmentu, ale kilka chwil później musieli odrabiać stratę. Posiadanie piłki nie przekładało się zresztą na wystarczającą liczbę groźnych prób. W pierwszej połowie Resovia oddała tylko jeden celny strzał.

Spotkanie miało też twardą oprawę. Jeszcze przed golem żółte kartki zobaczyli D. Jastrzembski z Olimpii oraz J. Letniowski i K. Rebisz z Resovii. To nie kartki nadały jednak kierunek rywalizacji, lecz szybkie wyjście gospodarzy zakończone strzałem Siemaszki. Grudziądzanie zeszli na odpoczynek przy prowadzeniu 1:0, a goście musieli szukać odpowiedzi w pozostałej części meczu.

Resovia miała piłkę, Olimpia broniła prowadzenia

Olimpia nie próbowała za wszelką cenę długo utrzymywać się przy piłce. Prezes klubu Tomasz Asensky mówił później, że gospodarze świadomie oddali inicjatywę, bronili średnim pressingiem i wypatrywali okazji do kontrataków. Przyznał również, że niewykorzystane szanse sprawiły, iż prowadzenie do ostatnich minut nie dawało pełnego spokoju.

Resovia częściej była przy piłce, ale brakowało jej konkretu pod bramką. Po zmianie stron nie stworzyła klarownej sytuacji. Najlepszą okazją gości okazał się strzał Szwocha z rzutu wolnego, obroniony przez Jerkego. Dla zespołu, który od 43. minuty gonił wynik, to zbyt mało, by wywieźć choćby punkt.

Goście próbowali zmienić obraz spotkania także roszadami. W 62. minucie dokonali dwóch zmian, a siedem minut później kolejnych dwóch. W tym samym momencie Olimpia zdjęła z gry strzelca gola, Siemaszkę, którego zastąpił W. Szafranek. W 79. minucie Resovia przeprowadziła jeszcze jedną zmianę, lecz rezultat pozostał bez zmian. W ostatnich minutach sędzia pokazał kolejne żółte kartki, a gospodarze utrzymali skromną przewagę.

Dla Olimpii było to drugie zwycięstwo z rzędu. Po 11 kolejkach grudziądzanie zajmują szóste miejsce z 18 punktami. Resovia jest osiemnasta, ma cztery punkty i nadal czeka na pierwszą ligową wygraną w sezonie. Sam wynik boli, ale dla rzeszowskich kibiców równie niepokojący może być sposób, w jaki drużyna próbowała odrobić stratę: piłka była po jej stronie częściej, groźnych sytuacji zabrakło.

Rzeszowski klub szuka poprawy od kilku tygodni. 15 września, po ośmiu kolejkach bez zwycięstwa i przy trzech punktach w tabeli, zwolnionego Kamila Kuzerę zastąpił Dariusz Kantor. Na początku października Resovia wciąż była ostatnia, a przed wznowieniem rozgrywek po przerwie reprezentacyjnej liczyła na przełamanie pod wodzą nowego szkoleniowca. Wyjazd do Grudziądza tego przełamania nie przyniósł.

Najbliższą okazję do zmiany nastrojów Resovia dostanie 18 października, gdy podejmie Sokoła Kleczew. Sześć dni później zagra na wyjeździe z Rekordem Bielsko-Biała. Olimpia swój następny ligowy mecz rozegra 17 października na terenie Świtu Skolwin.

Olimpia GrudziądzStatystykaResovia Rzeszów
1Gole0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły