[PIŁKA NOŻNA] Arka Gdynia – Stal Rzeszów 1:2. Dublet Buksy dał awans w Pucharze Polski

[PIŁKA NOŻNA] Arka Gdynia – Stal Rzeszów 1:2. Dublet Buksy dał awans w Pucharze Polski

Cztery minuty Aleksandra Buksy wystarczyły, by rzeszowski wieczór z Pucharem Polski zmienił się z nerwowego oczekiwania w radość z awansu. Stal Rzeszów wygrała na wyjeździe z Arką Gdynia 2:1, choć przegrywała od drugiej minuty, a wcześniej straciła też gola po analizie VAR. Dwa trafienia rezerwowego dały gościom miejsce w 1/8 finału i pierwsze w historii zwycięstwo nad Arką w Gdyni.

Gol w drugiej minucie i rozczarowanie po VAR

Czwartkowe spotkanie, rozegrane 29 października na Stadionie Miejskim w Gdyni, zaczęło się dla Stali najgorzej, jak mogło. Akcję gospodarzy rozpoczął Dominik Kun, następnie Vladislavs Gutkovskis podał do Michała Milewskiego, a ten wykorzystał sytuację sam na sam. Już w drugiej minucie rzeszowianie musieli odrabiać stratę. Na spokojne wejście w ten pucharowy wieczór nie było szans.

Szybko stracona bramka ustawiła zadanie przyjezdnych na niemal całe spotkanie. Stal potrzebowała odpowiedzi, lecz przez pierwszą połowę wynik pozostawał bez zmian. W 41. minucie żółtą kartkę dostał M. Listkowski, a na odpoczynek obie drużyny schodziły przy prowadzeniu gdynian 1:0. Z perspektywy kibiców z Rzeszowa najważniejsze pytanie brzmiało wtedy: kto i kiedy znajdzie sposób na wyrównanie?

Od 46. minuty w zespole gości W. Brzka zastąpił M. Leniart. Znacznie istotniejszy dla dalszego przebiegu meczu okazał się jednak ruch z 60. minuty: za M. Rittmullera wszedł Buksa. Równocześnie E. Wiśniowskiego zmienił S. Pukała. Do wyrównania wciąż brakowało gola, ale zawodnik, który miał rozstrzygnąć ten wieczór, był już w grze.

Pierwszy sygnał, że wynik może się odwrócić, przyszedł w 68. minucie. Szymon Salamon trafił do siatki, tyle że radość Stali nie trwała długo. Analiza VAR wykazała spalonego i bramka nie została uznana. Nadal było 1:0 dla Arki. Chwilę później Salamona zastąpił O. Madej, który w 71. minucie zobaczył żółtą kartkę, podobnie jak D. Kocyła z zespołu gospodarzy.

Więcej lokalnych informacji z Rzeszowa jest na faktyrzeszow.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na faktyrzeszow.pl/wydarzenie.

Buksa potrzebował czterech minut na dwa gole

To, czego nie udało się uzyskać po strzale Salamona, przyniosła 77. minuta. Buksa uderzył efektownie w okienko i doprowadził do remisu 1:1. Po ponad godzinie gry ze stratą Stal wreszcie miała uznaną bramkę. Dla rzeszowian był to przełom, ale jeszcze nie koniec pracy – remis sam w sobie nie dawał awansu.

Zaledwie cztery minuty później ten sam zawodnik ponownie znalazł sposób na gospodarzy. Tym razem zdobył bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego. Z 0:1 zrobiło się najpierw 1:1, a następnie 2:1 dla gości. Wejście Buksy z ławki okazało się najważniejszą zmianą spotkania: oba gole Stali należały do niego, oba padły w odstępie czterech minut.

Arce pozostało już niewiele czasu na odpowiedź. W 82. minucie autora jej jedynej bramki, Milewskiego, zastąpił E. Rama. Rzeszowianie utrzymali jednak korzystny rezultat. Jeszcze w 90. minucie żółtą kartkę otrzymał S. Goss, a M. Thiedego zmienił W. Machura. Wynik nie drgnął: Stal awansowała, gospodarze zakończyli udział w Pucharze Polski na 1/16 finału.

Ten sukces ma dla Rzeszowa dodatkowy smak. Ostatni ligowy wyjazd do Gdyni, 1 sierpnia, zakończył się porażką aż 0:4. Arka wygrała też cztery z pięciu poprzednich bezpośrednich spotkań i miała serię dwóch zwycięstw nad Stalą. Tym razem rzeszowianie przełamali tę serię, mimo że początek meczu znów przemawiał za gospodarzami.

Pucharowy awans wpisuje się również w historię wychodzenia drużyny z trudniejszego okresu. Jeszcze 3 października klub informował o komplecie wrześniowych zwycięstw, a Marek Zub wskazywał, że wygrane z Podbeskidziem w pucharze i Unią Skierniewice w lidze pomogły zespołowi odzyskać równowagę. Teraz doszedł do tego sukces odniesiony mimo szybko straconego gola.

Na ligowe zadania Stal wróci 2 listopada domowym spotkaniem z Puszczą Niepołomice. Później czekają ją wyjazd do ŁKS Łódź i mecz u siebie z Polonią Bytom. Z Gdyni rzeszowianie wracają jednak przede wszystkim z przedłużoną pucharową przygodą – i dubletem Buksy, który nadał temu wieczorowi zupełnie inny finał.

Arka GdyniaStatystykaStal Rzeszów
1Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły