[SIATKÓWKA] Asseco Resovia Rzeszów – Energa Trefl Gdańsk 3:1. Gospodarze odwrócili mecz w Tauron Lidze

[SIATKÓWKA] Asseco Resovia Rzeszów – Energa Trefl Gdańsk 3:1. Gospodarze odwrócili mecz w Tauron Lidze

Przegrany pierwszy set nie zatrzymał rzeszowian – Asseco Resovia Rzeszów wygrała u siebie z Energą Treflem Gdańsk 3:1 w trzeciej kolejce Tauron Ligi. Gospodarze przystępowali do spotkania z pierwszego miejsca, goście z piątego, choć obie drużyny miały w tabeli po zero punktów.

Czwartkowy mecz, rozpoczęty 29 października o godzinie 19:30, początkowo nie układał się po myśli Resovii. Zamiast zwycięskiego otwarcia było 22:25 i konieczność odrabiania strat. Rzeszowscy kibice dostali jednak później sporo powodów do zadowolenia: ich zespół wygrał trzy kolejne partie, a ostatnią zakończył z jedenastopunktową różnicą.

Trefl przyjechał bez kontuzjowanego Piotra Orczyka, który miał rękę na temblaku. To osłabienie nie przeszkodziło jednak gdańszczanom w dobrym rozpoczęciu spotkania. Pierwszego seta rozstrzygnęli na swoją korzyść i postawili gospodarzy w sytuacji, w której na kolejny błąd w rozrachunku całych partii było już mniej miejsca.

Dla Resovii wynik 22:25 oznaczał falstart, ale nie przekreślał niczego. Trzypunktowa różnica zostawiała niedosyt, zwłaszcza przed własną publicznością. Najważniejsza miała być odpowiedź – i ta przyszła już w następnym secie.

Dwa razy 25:20 – Resovia odwróciła wynik

Drugą partię rzeszowianie wygrali 25:20. Tym samym zlikwidowali stratę w setach i doprowadzili do remisu 1:1. Po nieudanym początku był to pierwszy konkretny sygnał, że spotkanie może potoczyć się po myśli gospodarzy. Tym razem to oni mieli po ostatniej piłce pięć punktów przewagi.

Trzeci set przyniósł identyczne rozstrzygnięcie. Kolejne 25:20 dało Resovii prowadzenie 2:1, a układ meczu zmienił się całkowicie: po zwycięskim otwarciu Trefl musiał teraz wygrać następną partię, by zostać w grze. Rzeszowianie potrzebowali już tylko jednego seta, żeby zakończyć wieczór zwycięstwem.

Z perspektywy gospodarzy istotna była właśnie ta powtarzalność. Nie skończyło się na pojedynczej odpowiedzi po słabszym wejściu w mecz. Dwie partie wygrane takim samym stosunkiem punktów pozwoliły przejść od odrabiania strat do prowadzenia. Trzeba było jeszcze domknąć spotkanie, ale jego wynik zależał już od obrony wypracowanej przewagi w setach.

To także ciekawy obraz zespołu budowanego na nowy sezon. Jeszcze 15 października Resovia rozpoczynała rozgrywki 2026/27 z Gheorghe Crețu, który zastąpił Massimo Bottiego, oraz pięcioma nowymi zawodnikami. Wśród nich znaleźli się Tobias Brand, Bela Bartha i Łukasz Kaczmarek. Czwartkowy rezultat daje temu projektowi zwycięstwo odniesione mimo początkowych trudności.

Codziennie nowe informacje z Rzeszowa publikujemy na faktyrzeszow.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na faktyrzeszow.pl/wydarzenie.

Jedenaście punktów różnicy i wyróżnienie dla Cebulja

Czwarta odsłona była już najbardziej jednostronną częścią tego wieczoru. Przewaga gospodarzy urosła w niej do dziesięciu punktów, a ostatecznie Resovia wygrała 25:14. Nie było potrzeby rozgrywania tie-breaka: po porażce w pierwszej partii rzeszowianie zamknęli mecz trzema wygranymi setami z rzędu.

MVP spotkania został Klemen Cebulj. Indywidualny akcent dołożył również Karol Butryn, wyróżniony za zagrywkę o prędkości 114 km/h. To dwa nazwiska, które wybrzmiały przy podsumowaniu zwycięskiego dla gospodarzy wieczoru.

Dla gdańszczan była to kolejna porażka po trudnym początku rozgrywek. Według bilansu z 23 października mieli już za sobą przegrane 1:3 ze Skrą Bełchatów oraz 0:3 z Bogdanką LUK Lublin. W Rzeszowie wygrali seta, ale nie zdołali przerwać niekorzystnej serii.

Resovia miała też sportowy rachunek do wyrównania. W poprzednim bezpośrednim spotkaniu, 2 stycznia 2026 roku w PlusLidze, to Trefl zwyciężył u siebie 3:1. Tym razem taki sam wynik padł na korzyść rzeszowian, którzy wygrali cztery z ostatnich pięciu konfrontacji tych drużyn.

Zwycięstwo 3:1 oznacza dla gospodarzy trzy punkty do ligowego dorobku. Przy zerowym stanie kont obu ekip w wyjściowym zestawieniu tabeli to konkretna zdobycz. Dla miejscowych kibiców równie istotny jest sposób jej osiągnięcia: Resovia nie uniknęła słabego początku, ale później nie oddała już żadnego seta. A rezultat 25:14 na zakończenie zostawił znacznie lepsze wrażenie niż otwierające mecz 22:25.

Asseco Resovia RzeszówStatystykaEnerga Trefl Gdańsk
3Sety1
22I set25
25II set20
25III set20
25IV set14
1Pozycja5
0Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły