[SIATKÓWKA] Asseco Resovia Rzeszów – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3. Drugi set kluczowy w meczu Tauron Ligi

[SIATKÓWKA] Asseco Resovia Rzeszów – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3. Drugi set kluczowy w meczu Tauron Ligi

Drugi set, przegrany przez gospodarzy 26:28, okazał się punktem zwrotnym niedzielnego spotkania – zamiast remisu rzeszowianie mieli już dwie partie straty. Asseco Resovia Rzeszów uległa Aluronowi CMC Warcie Zawiercie 0:3, choć w zestawieniu tabeli zajmowała pierwsze miejsce, a goście dziesiąte; przy obu zespołach widniał zerowy dorobek punktowy.

Dla miejscowych kibiców najbardziej bolesna mogła być właśnie ta niewykorzystana szansa na zmianę obrazu meczu. Po porażce w pierwszej odsłonie Resovia w drugiej doprowadziła do gry na przewagi, ale nie zdołała wyrównać stanu spotkania. Zawiercianie wygrali ją różnicą dwóch punktów, a następnie zamknęli rywalizację bez potrzeby rozgrywania czwartego seta. Niedzielny mecz 8 listopada, rozpoczęty o godzinie 14.00, zakończył się wynikami 19:25, 26:28 i 18:25.

Od 19:25 do szansy na remis

Pierwsza partia należała do Warty. Wynik 25:19 dał przyjezdnym otwarcie, jakiego potrzebowali na terenie Resovii, i postawił gospodarzy przed koniecznością odrabiania strat. Sześć punktów różnicy oznaczało wyraźne rozstrzygnięcie, ale jeszcze nie przesądzało o losach całego spotkania. Rzeszowianie mieli przed sobą możliwość odpowiedzi, a następny set rzeczywiście przyniósł znacznie więcej niepewności.

To właśnie druga odsłona była najbliższa oczekiwaniom kibiców gospodarzy, przynajmniej pod względem wyniku. Tym razem do zwycięstwa nie wystarczyło zdobycie 25 punktów. Gra na przewagi sprawiła, że o wszystkim rozstrzygały pojedyncze akcje, a różnica między wyrównaniem stanu meczu a prowadzeniem gości 2:0 była niewielka. Ostatecznie jednak 28:26 wygrała Warta, pozostawiając Resovię bez zdobyczy także w tej partii.

Jednym z istotnych zdarzeń tego seta było nieporozumienie między Pawłem Zatorskim a Karolem Butrynem po zagrywce Tomasza Fornala. Przy rozstrzygnięciu różnicą dwóch punktów takie sytuacje nabierają szczególnego znaczenia. Nie był to moment, który pozwolił gospodarzom złapać korzystny rytm. Zawiercianie zakończyli partię zwycięsko i przed trzecim setem potrzebowali już tylko jednej wygranej odsłony.

Dla Resovii oznaczało to znacznie trudniejsze zadanie niż kilkanaście akcji wcześniej. Nie chodziło już o doprowadzenie do remisu, lecz o przedłużenie spotkania i rozpoczęcie odrabiania dwóch setów straty. Z perspektywy rzeszowskich trybun drugi set pozostanie więc przede wszystkim największą szansą na inne otwarcie dalszej części meczu. Szansą, której gospodarze nie wykorzystali.

Więcej lokalnych informacji z Rzeszowa jest na faktyrzeszow.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na faktyrzeszow.pl/wydarzenie.

Fornal z nagrodą, Warta bez straty seta

Trzecia partia nie przyniosła oczekiwanej odpowiedzi miejscowych. Aluron wygrał ją 25:18, osiągając najwyższą punktową przewagę spośród trzech rozegranych setów. Po rozstrzygniętej na przewagi drugiej odsłonie nie było kolejnej podobnej próby nerwów. Rzeszowianie zakończyli mecz bez wygranego seta, a przyjezdni mogli cieszyć się z pełnego zwycięstwa na wyjeździe.

MVP spotkania został Tomasz Fornal. Wyróżnienie dla niego dobrze uzupełnia obraz meczu, w którym Warta potrafiła zarówno wygrać partie wyraźną różnicą, jak i rozstrzygnąć na swoją korzyść tę najbardziej wymagającą punktowo. Jakub Popiwczak po spotkaniu podkreślał, że zespół budowano właśnie z myślą o grze na takim poziomie. Podobnie oceniał występ swoich zawodników trener Michał Winiarski – jego zdaniem trudno było znaleźć w nim wiele powodów do zastrzeżeń.

Po stronie gospodarzy Klemen Cebulj nie szukał rozbudowanych usprawiedliwień. Oceniał, że Resovia nie ma szczególnego problemu, a przeciwnicy po prostu zagrali lepiej. Niedzielny rezultat daje tej opinii mocne oparcie: zawiercianie wygrali wszystkie trzy sety, a gospodarze najbliżej powodzenia byli tylko w drugim. Zamiast punktowej zdobyczy rzeszowianom pozostała analiza porażki, która nie pozwoliła im powiększyć ligowego dorobku.

Także historia ostatnich bezpośrednich spotkań przemawiała na korzyść gości. W pięciu wcześniejszych meczach Warta zwyciężała trzy razy, Resovia dwa, a zawiercianie przystępowali do niedzielnej rywalizacji po dwóch kolejnych wygranych z rzeszowianami. Poprzednio, 18 kwietnia 2026 roku, również wygrali w Rzeszowie 3:0. Teraz powtórzyli ten wynik i wydłużyli serię do trzech zwycięstw. Dla miejscowych to szczególnie niewygodny bilans – tym bardziej że okazja do przełamania rywala w drugim secie była naprawdę blisko.

Asseco Resovia RzeszówStatystykaAluron CMC Warta Zawiercie
0Sety3
19I set25
26II set28
18III set25
1Pozycja10
0Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły