[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Stal Rzeszów 1:0. Gol w 90. minucie odebrał rzeszowianom remis w Betclic 1. lidze

[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Stal Rzeszów 1:0. Gol w 90. minucie odebrał rzeszowianom remis w Betclic 1. lidze

Do 90. minuty Stal Rzeszów zachowywała szansę na wyjazdowy punkt, ale jedno podanie i skuteczny lob Andreu Arasy przekreśliły ten scenariusz. Rzeszowianie przegrali z ŁKS Łódź 0:1 w niedzielnym meczu 14. kolejki Betclic 1. ligi. Dla kibiców z Rzeszowa to bolesny finał spotkania, w którym bezbramkowy wynik utrzymywał się niemal do ostatniego gwizdka.

Stal długo pozostawała więc w grze o remis na terenie zespołu zajmującego drugie miejsce w tabeli. Ostatecznie wraca jednak bez punktów i bez zdobytej bramki. Właśnie ten ostatni element pozostaje istotny w kontekście słów Marka Zuba z początku października: trener wskazywał wtedy poprawę skuteczności jako jeden z celów drużyny, która wydostała się z dolnych rejonów tabeli.

Niedzielne spotkanie w Łodzi rozpoczęło się o godzinie 13.30, a prowadził je M. Piszczelok. Już w trzeciej minucie żółtą kartkę otrzymał Sebastian Rudol. Dla przebiegu pierwszej części znacznie istotniejsze okazało się jednak inne zdarzenie z udziałem tego zawodnika.

VAR utrzymał bezbramkowy wynik

Tuż przed zejściem zespołów do szatni Rudol dobił strzał Kokiego Hinokio i posłał piłkę do siatki Stali. Rzeszowianie mogli odetchnąć dopiero po analizie VAR. Trafienie zostało anulowane z powodu spalonego, a na tablicy pozostało 0:0.

To był wyraźny sygnał ostrzegawczy dla gości, ale nie zmienił ich sytuacji wynikowej. Na drugą połowę wychodzili z takim samym dorobkiem bramkowym jak łodzianie. Obaj trenerzy od razu sięgnęli po zmiany: w ŁKS dotyczyła ona Rudola i K. Falowskiego, a w Stali M. Rittmullera oraz A. Naifiego.

Kolejne minuty przynosiły następne korekty personalne, lecz nadal nie padał uznany gol. W 58. minucie gospodarze przeprowadzili dwie zmiany obejmujące M. Wysokinskiego, F. Piaseckiego, S. Karasinskiego i D. Sokola. Siedem minut później rzeszowianie odpowiedzieli podwójną roszadą z udziałem W. Brzeka, O. Madeja, A. Buksy i S. Salamona.

Przybywało natomiast kartek po stronie przyjezdnych. W 55. minucie upomniany został M. Kaczor, w 66. K. Kukulka, a w 75. S. Pukala. Każda z tych sytuacji miała miejsce przy wyniku 0:0. Mimo upływającego czasu żadna z drużyn nie miała jeszcze bramkowej przewagi.

Więcej aktualności z Rzeszowa znajdziesz na stronie głównej faktyrzeszow.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na faktyrzeszow.pl/wydarzenie.

Arasa znalazł sposób w 90. minucie

Ostatni kwadrans również przyniósł sporo decyzji personalnych i sędziowskich. W 78. minucie kartkę dostał L. Szczygiel z ŁKS, a chwilę później oba zespoły znów dokonały zmian. U gospodarzy roszada objęła Hinokio i I. Strzalka, natomiast w Stali Pukalę oraz E. Wisniowskiego. Ten ostatni został ukarany już w 82. minucie.

Łodzianie przeprowadzili jeszcze zmianę z udziałem Szczygla i K. Nowakowskiego. W 88. minucie żółtą kartkę zobaczył Michał Kaput, który niedługo później odegrał kluczową rolę w akcji rozstrzygającej spotkanie.

W 90. minucie Kaput posłał prostopadłe podanie do Arasy. Ten znalazł się sam przed bramkarzem Stali i pokonał go lobem. Dopiero wtedy padła jedyna uznana bramka tego meczu. Rzeszowianie przez niemal całe spotkanie utrzymywali rezultat dający punkt, lecz ostatecznie zostali z niczym.

Zwycięstwu gospodarzy towarzyszyły także emocje poza samym wynikiem. Po meczu bramkarz ŁKS Damian Węglarz skrytykował część własnych kibiców za gwizdy i okrzyki podczas gry. Ocenił, że trybuny były „przeciwko nam”. Wygrana nie przykryła więc całkowicie napięcia po łódzkiej stronie.

Dla Stali porażka oznacza kolejne niepowodzenie w tej rywalizacji. Pięć wcześniejszych bezpośrednich spotkań również wygrali łodzianie, w tym kwietniowy mecz u siebie 2:1. Teraz ich seria zwycięstw nad rzeszowianami wydłużyła się do sześciu.

W podanym zestawieniu ligowym Stal zajmuje 12. miejsce z 18 punktami, a ŁKS jest drugi i ma 25 punktów. Dzisiejszy zawód nie przekreśla wcześniejszej poprawy rzeszowskiego zespołu: 15 października Zub został wybrany trenerem miesiąca po komplecie trzech wrześniowych zwycięstw ligowych. W Łodzi zabrakło jednak wyniku, który pozwoliłby podtrzymać dobre nastroje.

Najbliższa okazja do odpowiedzi przyjdzie 22 listopada, gdy Stal podejmie Polonię Bytom. Następnie rzeszowian czekają wyjazd do Niecieczy 28 listopada i pucharowe spotkanie z Siarką Tarnobrzeg 2 grudnia. Teraz najważniejsze będzie zostawić za sobą rozczarowanie po bramce straconej tak późno.

ŁKS ŁódźStatystykaStal Rzeszów
1Gole0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły