Siwaki, glina i ręce w ruchu - rzeszowska biblioteka odżyła garncarstwem

Siwaki, glina i ręce w ruchu - rzeszowska biblioteka odżyła garncarstwem

W Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rzeszowie przez dwa marcowe spotkania pachniało gliną, drewnem i rzemiosłem z długą pamięcią. 21 i 28 marca 2026 r. odbyły się tam warsztaty “Garncarstwo siwione - sztuka z gliny”, które pokazały, że tradycja z Medyni Głogowskiej wciąż potrafi przyciągać uwagę i pracować na wyobraźnię. 🏺

  • Garncarstwo siwione - sztuka z gliny dało uczestniczkom lekcję, której nie da się odtworzyć z książki
  • Medyńska pracownia przeniosła do Rzeszowa wiedzę o angobach, rytowaniu i siwieniu
  • Efekt dwóch dni został w dłoniach i w gotowych naczyniach

Garncarstwo siwione - sztuka z gliny dało uczestniczkom lekcję, której nie da się odtworzyć z książki

Dwudniowe zajęcia poprowadzili Barbara i Andrzej Plizgowie, garncarze z Medyni Głogowskiej, odwołujący się do ponad 150-letniej rodzinnej tradycji. Najpierw uczestniczki weszły w historię lasowiackiego garncarstwa i zobaczyły, dlaczego właśnie Medynia od lat uchodzi za jeden z najważniejszych ośrodków tego rzemiosła w regionie. Potem przyszedł czas na glinę - jej rodzaje, obróbkę i drogę od miękkiej masy do gotowego naczynia.

W praktyce nie było miejsca na bierne patrzenie. Uczestniczki próbowały pracy na kole garncarskim i lepiły formy z jasnej gliny, a więc dokładnie tam, gdzie tradycyjna sztuka zaczyna żyć własnym rytmem. To właśnie ten etap najpełniej pokazuje, że garncarstwo nie jest tylko opowieścią o dawnych czasach, ale rzemiosłem, które nadal wymaga cierpliwości, wyczucia i precyzji 😊

Medyńska pracownia przeniosła do Rzeszowa wiedzę o angobach, rytowaniu i siwieniu

Drugiego dnia program wszedł w bardziej zaawansowany etap. Uczestniczki poznawały techniki barwienia prac angobami, sposoby zdobienia przez rytowanie oraz przygotowanie wyrobów do wypału w tradycyjnym piecu garncarskim. Szczególne miejsce zajęło siwienie - technika, dzięki której powstają siwaki, czyli ciemnopopielate naczynia i przedmioty o charakterystycznym wyglądzie.

To właśnie tutaj tradycja ma swoją najbardziej widowiskową stronę. Siwaki powstają w wyniku wypalania beztlenowego z użyciem drzewa olchowego, przy temperaturze sięgającej 1000 °C, a potem spokojnego wyciszania pracy pieca. Brzmi technicznie, ale efekt jest bardzo konkretny: z gliny wychodzą obiekty, które łączą funkcję użytkową z dekoracyjną i przypominają, jak mocno rzemiosło może wchodzić do współczesnej sztuki użytkowej.

Efekt dwóch dni został w dłoniach i w gotowych naczyniach

Po dwóch dniach warsztatów uczestniczki miały już własne gliniane prace i dekoracyjne przedmioty, które najlepiej pokazują sens takich spotkań. Nie chodzi tu tylko o naukę dawnego fachu, ale o kontakt z materiałem, procesem i wiedzą przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Właśnie tak biblioteczna przestrzeń zamieniła się na chwilę w żywą pracownię, w której lasowiackie rzemiosło nie było muzealnym eksponatem, tylko czymś, co nadal można wziąć do ręki.

na podstawie: Biblioteka Rzeszów.