[SIATKÓWKA] PlusLiga: Indykpol AZS Olsztyn – Asseco Resovia Rzeszów 0:3. Goście z Rzeszowa wygrali w Hali Urania

[SIATKÓWKA] PlusLiga: Indykpol AZS Olsztyn – Asseco Resovia Rzeszów 0:3. Goście z Rzeszowa wygrali w Hali Urania

Asseco Resovia Rzeszów wygrała w Olsztynie 3:0, a wynik setów 18:25, 26:28, 14:25 pokazuje, że mecz miał dwa różne oblicza – z jednej strony kontrolę gości, z drugiej momenty, w których gospodarze potrafili złapać kontakt i podkręcić tempo. W tabeli PlusLigi obie drużyny przystępowały do tego spotkania jako sąsiedzi z czołówki – Indykpol AZS Olsztyn był piąty z 46 punktami, a Resovia czwarta z 51 oczkami.

W Hali Urania panowała świetna atmosfera, bo trybuny wypełniły się do ostatniego miejsca. To był ten typ meczu, w którym każdy dłuższy rally, każda obrona i każda skuteczna kontra od razu niosła się po hali, ale od początku wyraźnie lepiej w te warunki weszli rzeszowianie. Jako goście od razu narzucili swój rytm, a olsztynianie musieli gonić wynik.

Resovia od początku trzymała inicjatywę

Pierwszy set ułożył się po myśli przyjezdnych bardzo szybko. Resovia skuteczniej kończyła akcje, lepiej pracowała w przyjęciu i potrafiła wykorzystać każdą słabszą chwilę rywali. Olsztynianie nie byli w stanie na dłużej zatrzymać rozpędzonych gości, a przewaga rzeszowian rosła na tyle, że partia zakończyła się wynikiem 25:18.

Drugi set był już znacznie bardziej zacięty i to właśnie on dał gospodarzom najwięcej nadziei. Indykpol AZS długo był w grze, a kiedy Resovia zaczęła odjeżdżać, olsztynianie odpowiedzieli serią zagrywek Pawła Halaby. Dzięki temu udało się odrobić straty i doprowadzić do gry na przewagi. W decydującym momencie Resovia zachowała jednak chłodną głowę, a po nieudanym ataku Halaby goście zamknęli seta 28:26. To był moment, który mocno ustawił dalszą część meczu.

Kropka nad i po stronie gości

Po tak przegranej końcówce gospodarze mieli jeszcze mniej przestrzeni na odwrócenie losów spotkania, a Resovia wykorzystała to bez wahania. Trzeci set przebiegał już pod pełną kontrolą rzeszowian, którzy szybko odskoczyli i nie pozwolili rywalom wrócić do gry. Olsztynianie coraz częściej byli spychani do obrony, a goście z Rzeszowa konsekwentnie dokładali kolejne punkty, kończąc partię wyraźnie 25:14.

Po meczu trener Daniel Pliński skomentował porażkę Indykpolu AZS, ale w samej hali najgłośniej wybrzmiewał obraz Resovii, która na trudnym terenie wzięła komplet punktów i zrobiła to w sposób bardzo przekonujący. Dla rzeszowian to ważny sygnał w walce w górze tabeli, a dla olsztynian lekcja, że w starciu z tak poukładaną drużyną trzeba wykorzystać każdą szansę, bo druga może już nie nadejść.

Indykpol AZS OlsztynStatystykaAsseco Resovia Rzeszów
0Sety3
18I set25
26II set28
14III set25
5Pozycja4
46Punkty51
LLLLWFormaWWWWW

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji