Rzeszowskie kluby z rekordowym wsparciem. Miasto szykuje kolejne środki

W Hali Podpromie w Rzeszowie padły liczby, które dla wielu trenerów znaczą spokojniejszy sezon i mniej nerwów przy planowaniu zajęć. Rzeszowskie kluby dostały promesy na łącznie 3 mln zł, a to tylko pierwszy z kilku tegorocznych zastrzyków pieniędzy. Miasto dorzuca jeszcze kolejne konkursy, nagrody i granty związane z Europejskim Miastem Sportu 2026. W tle nie chodzi wyłącznie o budżety – stawką jest to, ilu młodych rzeszowian zostanie przy ruchu na dłużej.
- W Podpromiu promesy dały klubom realny oddech
- Europejskie Miasto Sportu 2026 dokład a kolejne pieniądze
- Granty EMS2026 mają połączyć hale, firmy i organizatorów
W Podpromiu promesy dały klubom realny oddech
Podczas piątkowej uroczystości w Hali Podpromie promesy trafiły do 68 klubów i stowarzyszeń. W puli znalazło się 3 mln zł, czyli wyraźnie więcej niż rok wcześniej, a pojedyncze wsparcie wahało się od 10 do 200 tys. zł. O wysokości dotacji decydowały m.in. złożony wniosek, potrzeby klubu, program zajęć i liczba dzieci trenujących w danej organizacji.
To pieniądze, które w klubach szybko zamieniają się w konkretne wydatki. Dzięki nim można kupić sprzęt, opłacić wyjazdy na zawody, dołożyć do pracy trenerów albo pokryć wynajem obiektów. Dla wielu stowarzyszeń to właśnie taki zastrzyk pozwala prowadzić szkolenie bez przestojów i bez szukania oszczędności tam, gdzie najbardziej cierpią zajęcia dla najmłodszych.
“Dziś robimy kolejny, bardzo konkretny krok – przekazujemy wsparcie dla klubów” – mówił Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa.
Wśród organizacji, które odebrały wsparcie, znalazły się m.in. Akademia Brazylijskiego Jiu Jitsu Ralph Gracie Polska, Swim Tri Rzeszów i Akademia Piłkarska Diamonds Rzeszów. Dla środowiska sportowego to nie tylko kwestia finansów, ale też jasny sygnał, że szkolenie dzieci i młodzieży pozostaje ważnym elementem miejskiej polityki.
“To jest piękna droga przez życie” – podkreślał prezydent, mówiąc o dzieciach, które zaczynają od pierwszych treningów, a później same zostają trenerami, działaczami albo opiekunami klubów.
Europejskie Miasto Sportu 2026 dokład a kolejne pieniądze
Rzeszów nie zatrzymuje się na jednej transzy. W drugim konkursie dotacyjnym do rozdysponowania ma być blisko 750 tys. zł, a pula nagród sportowych przekroczy 800 tys. zł. Miasto łączy te wydatki z tytułem Europejskiego Miasta Sportu 2026, który ma przełożyć się na większą aktywność mieszkańców i mocniejszą pozycję Rzeszowa na sportowej mapie kraju.
Marcin Deręgowski zwracał uwagę, że odsetek osób aktywnych sportowo w mieście sięga około 60 proc. To wynik zbliżony do średniej unijnej i wyższy niż przeciętny wynik w Polsce, który wynosi 58 proc. Właśnie dlatego, jak zaznaczał, tegoroczne wydatki na sport są historycznie wysokie i mają pomóc podnieść ten poziom jeszcze wyżej.
“Wierzę, że tak się stanie, także dzięki temu, że wydatki miasta na sport są w tym roku historycznie wysokie” – mówił Marcin Deręgowski, zastępca prezydenta Rzeszowa odpowiedzialny m.in. za sprawy sportu.
Za tymi kwotami stoją bardzo konkretne skutki dla miasta. Więcej pieniędzy oznacza większą szansę na regularne treningi, lepsze warunki do szkolenia i więcej okazji, by dzieci oraz młodzież trafiały do klubów bez bariery finansowej. W mieście, które chce budować sportowy wizerunek przez cały rok, to nie dodatek do programu, ale jego najważniejszy element.
Granty EMS2026 mają połączyć hale, firmy i organizatorów
Nowością jest program grantowy Granty EMS2026. Miasto przygotowało go jako narzędzie współpracy między samorządem, organizatorami wydarzeń sportowych i firmami. Rzeszów daje infrastrukturę, promocję oraz markę Europejskiego Miasta Sportu, a organizatorzy mogą wnioskować o dofinansowanie konkretnych imprez. Przedsiębiorcy zyskują z kolei możliwość wejścia w projekty, które jednocześnie budują ich rozpoznawalność.
“Uruchamiamy program grantowy, który daje nowe możliwości współpracy między miastem, sportem i biznesem” – mówił Marcin Deręgowski.
To ważne także dlatego, że wsparcie publiczne często otwiera klubom drogę do kolejnych partnerów. Organizacje sportowe nie ukrywają, że bez miejskich pieniędzy część z nich miałaby dużo trudniej z rozwojem, a nawet z codziennym funkcjonowaniem.
“Uzyskane od miasta dotacje wspomagają pracę bieżącą klubów” – mówiła Bernadeta Serwińska ze Stowarzyszenia Sportowego Swim Tri Rzeszów.
“Wiele klubów bez tego wsparcia nie mogłoby się rozwijać” – zaznaczył Marcin Bachórz, prezes Akademii Piłkarskiej Diamonds Rzeszów.
Podobny ton pobrzmiewał w wypowiedzi Wojciecha Bąka z Akademii Brazylijskiego Jiu Jitsu Ralph Gracie Polska. Jak mówił, dla trenera i aktywnego zawodnika liczy się nie tylko wsparcie finansowe, ale też poczucie, że miasto dostrzega codzienną pracę klubów. To właśnie taki sygnał pomaga utrzymać energię wokół szkolenia dzieci, młodzieży i dorosłych, a przy okazji wzmacnia całą sportową ofertę w mieście.
na podstawie: UM Rzeszów.
Ostatnie Artykuły

W Rzeszowie urzędnicy i samorządowcy ćwiczyli odporność państwa

Volkswagen jechał w stronę Frysztaka - kierowca miał blisko 3 promile

Rzeszowskie kluby z rekordowym wsparciem. Miasto szykuje kolejne środki

Policjanci w Bratkowicach zamiast pościgu chwycili za 4200 sadzonek

Kaskadowe kontrole prędkości przyniosły 1024 wykroczenia na Podkarpaciu

Beata Olchowa otwiera w Rzeszowie ogród emocji ze światła i cienia

Narkotykowy magazyn w mieszkaniu 33-latka - policja znalazła ponad 360 gramów

Dziewczynka straciła przytomność na krajówce - policjanci z Jasła ruszyli pierwsi

Przy Pogwizdowskiej ruszają konsultacje nad planem, który przesądzi o zabudowie

Nóż, atrapa broni i siekiera w aucie - 19-latek zatrzymany po awanturze w Kozłówku

Na 3 Maja spotkają się społeczne inicjatywy. Rzeszów szykuje targi

52-latek zignorował zakaz - w dobę wrócił z nim do sądu i usłyszał wyrok

Powiat Rzeszowski ćwiczy obronność, bo kryzys nie zaczyna się od alarmu

