W Rzeszowie urzędnicy i samorządowcy ćwiczyli odporność państwa

FOT. UW Rzeszów
W rzeszowskim Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim tematem nie były formalności, lecz pytanie, co zostaje z państwa, gdy nadchodzi kryzys. Podczas Wyższego Kursu Obronnego prowadzonego przez Akademię Sztuki Wojennej przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej z regionu słuchali o odporności, procedurach i odpowiedzialności za bezpieczeństwo. Wśród uczestników byli wojewoda podkarpacki Teresa Kubas–Hul, prezydenci miast i starostowie – osoby, które w trudnym momencie mają spinać działania służb i urzędów.
- W rzeszowskim urzędzie padło pytanie o sprawność państwa w trudnym czasie
- Schrony, alarmy i oznakowanie wracają do rozmowy o bezpieczeństwie
- Administracja na pierwszej linii decyzji
W rzeszowskim urzędzie padło pytanie o sprawność państwa w trudnym czasie
Szkolenie w PUW w Rzeszowie nie ograniczyło się do ogólnych deklaracji. Jego osią była odporność państwa widziana z perspektywy administracji publicznej, która w regionie musi działać szybko, ale też przewidywalnie. Eksperci akcentowali, że taki system nie powstaje z dnia na dzień – wymaga konsekwencji, odpowiedzialności i myślenia, które łączy procedury z realnym zagrożeniem.
To ważne również dla zwykłego mieszkańca, bo w chwili napięcia pierwsza informacja, pierwszy komunikat i pierwsza organizacja pomocy często wychodzą właśnie z urzędów oraz struktur samorządowych. Jeśli one są przygotowane, łatwiej utrzymać porządek w sytuacji, w której każda minuta ma znaczenie.
Schrony, alarmy i oznakowanie wracają do rozmowy o bezpieczeństwie
W debacie mocno wybrzmiał też wątek konkretnych narzędzi ochrony. Prorektor ds. dydaktycznych i jakości kształcenia, płk prof. dr hab. Leszek Elak, zwracał uwagę na potrzebę wzmacniania zdolności obronnych państwa przez inwestycje w schrony, oznakowanie, systemy alarmowania i inne rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo obywateli.
Z jego wypowiedzi przebijała jedna myśl – bezpieczeństwo nie opiera się na jednym elemencie, ale na całym zestawie rozwiązań, które muszą działać razem. Akademia Sztuki Wojennej, prowadząc Wyższe Kursy Obronne, przygotowuje administrację publiczną do funkcjonowania w warunkach przyszłych kryzysów, konfliktów i zagrożeń militarnych, a więc w rzeczywistości znacznie mniej uporządkowanej niż codzienna praca urzędu.
Administracja na pierwszej linii decyzji
Obecność wojewody, prezydentów miast i starostów pokazuje, że odporność państwa zaczyna się od ludzi odpowiedzialnych za najbliższy poziom zarządzania. To oni koordynują działania ochronne, łączą informacje z różnych służb i uruchamiają reakcję kryzysową wtedy, gdy trzeba działać szybko i bez chaosu.
Taki kurs ma więc znaczenie nie tylko szkoleniowe, ale też organizacyjne. Uporządkowanie odpowiedzialności, lepsze rozumienie procedur i sprawniejsza współpraca między instytucjami przekładają się na to, jak państwo zachowuje się w chwili próby – a właśnie od tego zależy, czy system bezpieczeństwa zadziała, gdy będzie najbardziej potrzebny.
na podstawie: UW Rzeszów.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UW Rzeszów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

W Rzeszowie urzędnicy i samorządowcy ćwiczyli odporność państwa

Volkswagen jechał w stronę Frysztaka - kierowca miał blisko 3 promile

Rzeszowskie kluby z rekordowym wsparciem. Miasto szykuje kolejne środki

Policjanci w Bratkowicach zamiast pościgu chwycili za 4200 sadzonek

Kaskadowe kontrole prędkości przyniosły 1024 wykroczenia na Podkarpaciu

Beata Olchowa otwiera w Rzeszowie ogród emocji ze światła i cienia

Narkotykowy magazyn w mieszkaniu 33-latka - policja znalazła ponad 360 gramów

Dziewczynka straciła przytomność na krajówce - policjanci z Jasła ruszyli pierwsi

Przy Pogwizdowskiej ruszają konsultacje nad planem, który przesądzi o zabudowie

Nóż, atrapa broni i siekiera w aucie - 19-latek zatrzymany po awanturze w Kozłówku

Na 3 Maja spotkają się społeczne inicjatywy. Rzeszów szykuje targi

52-latek zignorował zakaz - w dobę wrócił z nim do sądu i usłyszał wyrok

Powiat Rzeszowski ćwiczy obronność, bo kryzys nie zaczyna się od alarmu

