[PIŁKA NOŻNA] Stal Rzeszów – Polonia Warszawa 0:2 w Betclic 1. lidze – goście rozstrzygnęli wszystko w samej końcówce

[PIŁKA NOŻNA] Stal Rzeszów – Polonia Warszawa 0:2 w Betclic 1. lidze – goście rozstrzygnęli wszystko w samej końcówce

Stal Rzeszów przegrała u siebie z Polonią Warszawa 0:2 (0:0) w 29. kolejce Betclic 1. ligi. Na Stadionie Miejskim w Rzeszowie długo pachniało remisem, ale dwa ciosy w 90. minucie zabrały gospodarzom nawet punkt, a kibicom zostawiły spory niedosyt.

Mecz długo trzymał w napięciu, ale bez przełamania

Piątkowe spotkanie w Rzeszowie miało wyraźny ciężar gatunkowy. Stal, po trudnym okresie i derbowej porażce, chciała złapać oddech w tabeli, a Polonia przyjechała po bolesnym 0:4 ze Śląskiem Wrocław i bez kilku ważnych nazwisk. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem było więc jasne, że nastroje po obu stronach nie są idealne, a stawka jest wysoka.

Do tego dochodziła pamięć o pierwszym meczu sezonu, w którym Stal potrafiła ograć warszawian 3:2. W Rzeszowie można było więc liczyć na kolejne zacięte widowisko i rzeczywiście przez długi czas właśnie tak to wyglądało. Dużo było walki, sporo przerw w grze i żółtych kartek, które tylko podkręcały temperaturę. Już w 21. minucie napomniany został K. Kukulka, później kartkę obejrzał R. Dadok, a jeszcze przed przerwą do notesu sędziego trafili N. Vasin i kolejny z rzeszowian.

W samej grze brakowało za to konkretów. Stal próbowała szukać swoich momentów, ale do przerwy z tego nie wyszło nic, co mogłoby naprawdę poruszyć wynik. Gospodarze jeszcze przed zejściem do szatni dokonali jednej zmiany, a K. Kukulkę zastąpił K. Masiak. Po stronie Polonii już w 13. minucie na boisku pojawił się S. Skrabb, który wszedł za M. Mroza, a później właśnie on miał odegrać kluczową rolę.

Dwa ciosy w 90. minucie przesądziły o wyniku

Po przerwie obraz meczu niewiele się zmienił. Stal dalej trzymała się planu, próbowała utrzymywać dyscyplinę, a trenerzy szukali świeżości przez kolejne zmiany. Na boisku pojawiali się następni zawodnicy, ale przez długi czas żadna z korekt nie otwierała drogi do gola. Widać było, że obie strony bardziej nie chcą stracić niż za wszelką cenę rzucić wszystko do przodu.

Z czasem nerwy zaczęły jednak rosnąć. Kartki obejrzeli jeszcze K. Lysiak, J. Kucharski i S. Skrabb, a mecz robił się coraz bardziej szarpany. Stal próbowała ratować punkt, wprowadzała kolejne nazwiska, ale końcówka ułożyła się w sposób najgorszy z możliwych dla gospodarzy.

W 90. minucie Polonia uderzyła dwa razy. Najpierw trafił S. Skrabb, który wcześniej pojawił się na murawie z ławki, a chwilę później wynik zamknął D. Vega. Z 0:0 zrobiło się 0:2 w mgnieniu oka i cała rzeszowska nadzieja wyparowała niemal natychmiast.

Dla Stali to bolesny rezultat, bo przy 39 punktach zespół z Rzeszowa pozostaje na 10. miejscu i wciąż musi oglądać się za siebie oraz liczyć punkty w dalszej części sezonu. Polonia dopisała sobie natomiast cenne trzy punkty, ma ich już 44 i utrzymuje się na 4. pozycji. W praktyce oznacza to jedno – w tak ciasnej lidze każda końcówka może zmienić naprawdę dużo, a tym razem szczęście i skuteczność były po stronie warszawian.

Kolejna szansa na poprawę nastrojów pojawi się już za tydzień, gdy Stal zagra na wyjeździe z ŁKS Łódź.

Stal RzeszówStatystykaPolonia Warszawa
0Gole2