Nowe centrum w Rzeszowie ma nauczyć, co zrobić ze zużytym sprzętem

W rzeszowskim Ratuszu padły podpisy, które otwierają drogę do nowej filii Centrum ElektroEkologii. Chodzi o miejsce, w którym młodzi ludzie mają uczyć się, co zrobić ze zużytym sprzętem elektronicznym, zanim stanie się odpadem trudnym do odzyskania. Projekt łączy samorząd, organizacje środowiskowe i biznes, a jego wartość przekracza 5 mln zł. Dla Rzeszowa to nie tylko kolejna inicjatywa edukacyjna, ale też mocny sygnał, że temat obiegu zamkniętego wchodzi do szkolnych pracowni.
- Ratuszowe podpisy i szeroka koalicja wokół elektroodpadów
- Tysiące uczniów i nauczycieli mają przejść przez nowe zajęcia
- Pierwsze w Europie i oparte na interakcji
Ratuszowe podpisy i szeroka koalicja wokół elektroodpadów
Nowa filia Centrum ElektroEkologii powstanie dzięki współpracy pięciu podmiotów: ElektroEko S.A., UNEP/GRID– Warszawa , Samsung, Miasta Rzeszowa i Neweconomy. Umowę podpisano podczas uroczystości w Ratuszu, a sam projekt ma wzmocnić edukację ekologiczną w mieście, które już dziś jest wciągane w europejskie działania na rzecz neutralności klimatycznej.
Konrad Fijołek podkreślał, że dla miasta to kierunek zgodny z szerzej prowadzoną polityką środowiskową. Jak zaznaczył:
„Kwestie ekologii, gospodarki obiegu zamkniętego są dla nas jednymi z najistotniejszych”.
W jego wypowiedzi wybrzmiała też ważna rzecz dla mieszkańców: nowe centrum nie ma być jedynie gabinetem z planszami i teorią. Ma uczyć, jak obchodzić się z urządzeniami codziennego użytku tak, by nie kończyły od razu na wysypisku, lecz wracały do obiegu jako cenne surowce.
Samsung, który dołącza do przedsięwzięcia jako partner strategiczny, przypomniał z kolei o wcześniejszej współpracy z rzeszowskim samorządem przy projektach związanych z zielonymi technologiami. W tle jest więc nie jednorazowy gest, ale ciąg dalszy współdziałania, które ma już swoje konkretne punkty odniesienia.
Tysiące uczniów i nauczycieli mają przejść przez nowe zajęcia
Liderem przedsięwzięcia jest UNEP/GRID–Warszawa, instytucja od lat zajmująca się edukacją środowiskową i globalnymi wyzwaniami związanymi z gospodarką odpadami. Maria Andrzejewska zwracała uwagę, że mimo poprawy w zbiórce elektroodpadów w Polsce i Europie, wciąż jest sporo do zrobienia, zwłaszcza jeśli chodzi o nawyki i świadomość młodych ludzi.
Projekt został zaprojektowany pod technika i szkoły zawodowe, czyli tam, gdzie kontakt ze sprzętem, elektroniką i nowoczesnymi rozwiązaniami jest najbardziej naturalny. Z informacji przedstawionych podczas podpisania umowy wynika, że:
- wartość całego projektu to ponad 5 mln zł,
- szkolenia obejmą prawie 7,5 tys. osób,
- w programie weźmie udział ponad 170 nauczycieli,
- projekt potrwa 33 miesiące,
- działania mają być prowadzone do końca 2028 roku.
Andrzejewska mówiła też o skali zadania:
„Chcielibyśmy w ramach projektu przeszkolić prawie 7,5 tysiąca osób”.
To liczba, która robi wrażenie nie tylko na papierze. W mieście oznacza realną sieć nauczycieli, uczniów i szkół, do których może trafić wiedza o tym, jak ograniczać straty surowców i jak rozpoznawać sprzęt nadający się do ponownego wykorzystania.
Pierwsze w Europie i oparte na interakcji
W Centrum przygotowano 30 innowacyjnych scenariuszy lekcyjnych. Agata Kostecka-Prorok z Neweconomy mówiła wprost, że to rozwiązanie wyjątkowe na skalę europejską, a być może nawet szerszą. Zwracała uwagę, że projekt odpowiada na problem elektroodpadów, czyli najszybciej rosnącej kategorii odpadów na świecie.
„To jest pierwsze w Europie, o ile nie na świecie miejsce” – podkreśliła.
Klucz ma tu nie tylko sam temat, ale też forma. Zamiast suchego wykładu mają być zajęcia interaktywne, oparte na nowoczesnych kanałach dotarcia i angażujących materiałach. Taka konstrukcja jest ważna, bo w sprawach środowiskowych sama wiedza nie wystarcza. Trzeba jeszcze zmienić odruchy: co zrobić z telefonem po latach używania, gdzie oddać ładowarkę, kiedy sprzęt naprawdę nadaje się do wyrzucenia, a kiedy można go jeszcze odzyskać.
Grzegorz Skrzypczak z ElektroEko przypomniał, że świadomość dotycząca zużytego sprzętu rosła przez lata bardzo szybko. W jego ocenie droga od symbolicznego poziomu wiedzy do obecnych 75 procent znajomości tematu pokazuje, że edukacja działa, choć do pełnego celu wciąż daleko.
W tym obrazie ważny jest też Rzeszów jako miejsce, które już wcześniej pokazało potencjał w konkursie „Elektroekologiczna szkoła” – zwyciężyła w nim placówka z miasta. Nowa filia wpisuje się więc w istniejący już nurt, ale daje mu większą skalę i wyraźniejsze zaplecze. Dla uczniów i nauczycieli to szansa na zajęcia, które nie kończą się na teorii, lecz dotykają bardzo konkretnego problemu: co zrobić z technologią, kiedy przestaje działać.
na podstawie: UM Rzeszów.
Ostatnie Artykuły

Nowe centrum w Rzeszowie ma nauczyć, co zrobić ze zużytym sprzętem

Reggae nad Wisłokiem wraca na bulwary z muzyką i zielonym akcentem

Rzeszów bierze największą pulę na place zabaw przy żłobkach

Bezpłatne badania kości wracają do Rzeszowa. Sprawdzą ryzyko złamań

Podkarpacki policjant wszedł na podium Europy i świata kulturystyki

Schulz wraca do szkolnej ławki - w Rzeszowie będzie o nowej książce

Niezabezpieczony rower wystarczył - złodziej wpadł przy parkingu

Podkarpacka Tęcza rozbłysła w Dynowie. Uczniowie pokazali Podkarpacie jutra

Lasowiacka rozeta z koralików podbiła bibliotekę Rzeszowa

Sanocki policjant wskoczył na podium w mocnej mundurowej stawce

Półkolonie RDK wracają. Zapisy ruszą wieczorem i miejsc będzie mało

Rzeszów zagląda do polszczyzny od kuchni - spotkanie z twórcami programu

Dwa niewybuchy jednego dnia - policja i saperzy mieli pełne ręce pracy

