[PIŁKA NOŻNA] Resovia Rzeszów – Górnik Łęczna 0:2. Świt kolejnym wyzwaniem w Betclic 2. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Resovia Rzeszów – Górnik Łęczna 0:2. Świt kolejnym wyzwaniem w Betclic 2. lidze

Przed spotkaniem ze Świtem Skolwin rzeszowianie wciąż muszą szukać pierwszego ligowego zwycięstwa. W piątek, 6 listopada, Resovia Rzeszów przegrała u siebie z Górnikiem Łęczna 0:2, choć do 73. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis. Teraz gospodarze mają tydzień, by przygotować się do kolejnego występu przed własną publicznością – już 13 listopada przyjedzie Świt.

Ten wynik nie zmienia najważniejszego zadania Resovii: trzeba przerwać serię bez wygranej, która ciąży nad całym sezonem. Przed 15. kolejką zespół zajmował ostatnie, 18. miejsce z sześcioma punktami. Po czternastu spotkaniach miał sześć remisów i osiem porażek, pozostając jedyną drużyną ligi bez zwycięstwa. Porażka z łęcznianami oznacza, że również piętnasta próba nie przyniosła przełomu. Dla miejscowych kibiców kolejny domowy mecz będzie więc przede wszystkim oczekiwaniem na rezultat, którego w tych rozgrywkach jeszcze nie było.

Poprzeczka w piątkowy wieczór była zawieszona wysoko. Górnik przystępował do kolejki jako drugi zespół tabeli, z dorobkiem 29 punktów. Miał też za sobą udany występ pucharowy: 27 października drużyna prowadzona przez Jurija Szatałowa wyeliminowała z Pucharu Polski GKS Katowice. Szkoleniowiec pracuje w Łęcznej od 2 stycznia 2026 roku. W Rzeszowie jego podopieczni długo czekali na bramkę, ale ostatecznie wykorzystali swoje okazje.

Kontuzja Tetyka już na początku spotkania

Mecz na Stadionie Miejskim w Rzeszowie rozpoczął się dla gospodarzy wyjątkowo pechowo. Już w drugiej minucie kontuzji doznał Jakub Tetyk. Bramkarz opuścił boisko ze łzami w oczach, a w piątej minucie zastąpił go Kuba Bochniarz. Zamiast spokojnego wejścia w spotkanie Resovia musiała więc od razu reagować na uraz zawodnika z wyjściowego składu. Była to pierwsza wymuszona korekta tego wieczoru.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0. Mimo różnicy w ligowym dorobku gospodarze pozostawali zatem w grze o pełną pulę. W 46. minucie za D. Oko wszedł A. Chojecki, a Jakub Banach otrzymał żółtą kartkę. Cztery minuty później sędzia ukarał w ten sam sposób Wiktora Niewiarowskiego. W 53. minucie zmianę przeprowadzili goście: Huberta Antkowiaka wprowadzono za F. Janaszka. Jak się później okazało, rezerwowy miał udział w ustaleniu wyniku.

Resovia miała dobrą okazję, by jako pierwsza zdobyć bramkę, ale jej nie wykorzystała. Chwilę później to Górnik znalazł sposób na otwarcie wyniku. W 73. minucie Niewiarowski wykorzystał sytuację sam na sam i dał przyjezdnym prowadzenie 1:0. Dla rzeszowian był to szczególnie bolesny moment: od szansy na własnego gola przeszli do konieczności odrabiania strat.

Więcej lokalnych informacji z Rzeszowa jest na faktyrzeszow.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na faktyrzeszow.pl/wydarzenie.

Gol Niewiarowskiego i czerwona kartka Banacha

Zaledwie trzy minuty po stracie bramki sytuacja gospodarzy jeszcze się skomplikowała. Banach został ukarany czerwoną kartką za faul taktyczny i Resovia musiała szukać wyrównania w dziesięciu. Górnik prowadził już 1:0, a miejscowym ubył zawodnik. To właśnie te dwa wydarzenia – gol z 73. minuty i wykluczenie z 76. – ustawiły zadanie rzeszowian na pozostałą część spotkania.

Gospodarze sięgali jeszcze po zmiany. W 81. minucie J. Ortiz zastąpił G. Jarocha, minutę później M. Szwoch wszedł za J. Letniowskiego, a następnie N. Kuzera zmienił M. Szkielę. W krótkim odstępie żółte kartki otrzymali Kuzera, Ortiz i Chojecki. Wyrównania jednak nie było. W 90. minucie Antkowiak uderzył sprzed pola karnego, a przy jego strzale poważny błąd popełnił bramkarz Resovii. Goście podwyższyli na 2:0 i takim wynikiem zakończyło się spotkanie.

Rzeszowianom zostaje teraz przygotowanie do meczu ze Świtem, bez możliwości dopisania choćby punktu za piątkowy występ. Później czeka ich wyjazd do Hutnika Kraków 22 listopada oraz domowe spotkanie ze Zniczem Pruszków 28 listopada. Najbliższa szansa na przełamanie jest jednak u siebie. Po wieczorze, w którym były i okazja na prowadzenie, i długa gra przy wyniku 0:0, Resovia potrzebuje przeciwko Świtowi przede wszystkim skuteczniejszego wykorzystania swoich możliwości.

Resovia RzeszówStatystykaGórnik Łęczna
0Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły