[PIŁKA NOŻNA] Resovia Rzeszów – Stal Stalowa Wola 2:2 w Betclic 2. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Resovia Rzeszów – Stal Stalowa Wola 2:2 w Betclic 2. lidze

Resovia Rzeszów i Stal Stalowa Wola podzieliły się punktami po remisie 2:2, choć w piątkowy wieczór na Stadionie Miejskim w Rzeszowie kibice mogli mieć wrażenie, że ten mecz jeszcze długo będzie wracał w głowach obu drużyn. Gospodarze prowadzili już po chwili od pierwszego gwizdka, później znów wyszli na prowadzenie po przerwie, ale końcówka przyniosła zimny prysznic. W tabeli nadal ciasno, bo obie ekipy mają po 40 punktów, a Resovia pozostaje na 11. miejscu, tuż przed Stalą, która jest 13.

Błysk na otwarcie, odpowiedź szybko przyszła

Spotkanie zaczęło się idealnie dla rzeszowian. Już w 2. minucie J. Ortiz trafił do siatki i miejscowi mogli odetchnąć z ulgą po mocnym starcie. Radość nie trwała jednak długo, bo Stal Stalowa Wola odpowiedziała błyskawicznie. W 8. minucie J. Kendzia wyrównał i od tego momentu mecz wszedł w bardziej nerwowy, twardszy rytm.

Do przerwy było 1:1, a obraz gry sugerował, że żadna ze stron nie zamierza odpuszczać nawet na moment. Żółta kartka dla K. Szymochy w 13. minucie tylko dołożyła temperatury temu spotkaniu, a przed zejściem do szatni napomniany został także M. Geniec.

Po zmianie stron Resovia znów spróbowała przejąć inicjatywę i w 51. minucie dopięła swego. B. Ciszewski dał gospodarzom prowadzenie, a stadion znów ożył. To był moment, w którym wydawało się, że rzeszowianie mogą dowieźć korzystny wynik do końca, zwłaszcza że Stal po przerwie dokonała dwóch zmian i szukała nowego impulsu w ofensywie.

Niewykorzystany karny i bolesny cios w końcówce

Najbardziej dramatyczny fragment przyszedł jednak w 76. minucie. Resovia miała wtedy okazję, by zamknąć mecz z jedenastu metrów, ale M. Geniec nie wykorzystał rzutu karnego. I właśnie wtedy sytuacja odwróciła się przeciw gospodarzom. W tej samej, bardzo nerwowej minucie M. Radecki doprowadził do remisu i z perspektywy Resovii był to cios, po którym już trudno było się podnieść.

Końcówka zrobiła się szarpana. Kartki łapali jeszcze gracze obu ekip, a trenerzy sięgali po zmiany, próbując wyrwać choćby minimalną przewagę. Resovia wprowadziła świeże siły w ofensywie, Stal też szukała sposobu na domknięcie meczu, ale wynik nie drgnął już ani o krok.

Remis 2:2 daje obu zespołom po jednym punkcie, choć w Rzeszowie może pozostać lekkie poczucie niedosytu. Gospodarze dwukrotnie prowadzili, mieli też szansę, by postawić kropkę nad i z karnego, ale zamiast tego musieli pogodzić się z podziałem punktów. W Betclic 2. lidze, przy tak małych różnicach w tabeli, taki wynik ma swoje znaczenie, bo każda strata i każdy urwany punkt mogą w końcówce sezonu ważyć naprawdę sporo.

Resovia RzeszówStatystykaStal Stalowa Wola
2Gole2