Podkarpacie wchodzi w wakacyjny sezon. Ratownicy dostali 300 tys. zł

Podkarpacie wchodzi w wakacyjny sezon. Ratownicy dostali 300 tys. zł

FOT. Podkarpacki UW

Na Podkarpaciu lato zaczyna się od liczb, które mówią więcej niż wakacyjne plakaty. Ponad 288 tys. uczniów kończy rok szkolny, a służby już teraz układają plan na miesiące, w których nad wodą, w górach i na drogach robi się tłoczno. W Rzeszowie padła też konkretna decyzja: ratownictwo wodne dostanie dodatkowe 300 tys. zł. To sygnał, że sezon nie rusza na żywioł, tylko pod wyraźnym nadzorem.

  • Na Solinę, Tarnobrzeg i Rzeszów trafi dodatkowe wsparcie dla ratowników
  • Rejestracja kolonii i kontrola autobusów stają się pierwszą linią ochrony
  • Szlaki, kąpieliska i policyjne patrole mają zatrzymać wakacyjne ryzyko

Na Solinę, Tarnobrzeg i Rzeszów trafi dodatkowe wsparcie dla ratowników

Wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul podpisała trzy umowy, dzięki którym wodne pogotowia ratunkowe dostaną łącznie 300 tys. zł. Największa część trafi do Bieszczadzkiego WOPR w Krośnie – 150 tys. zł. Rejonowe WOPR w Tarnobrzegu otrzyma 100 tys. zł, a Rzeszowskie WOPR – 50 tys. zł.

Pieniądze mają pomóc w utrzymaniu dyżurów, patroli i zaplecza logistycznego na najważniejszych akwenach regionu: Jeziorze Solińskim, Jeziorze Tarnobrzeskim i Zalewie Rzeszowskim. W praktyce oznacza to większą gotowość tam, gdzie latem gromadzi się najwięcej wypoczywających i gdzie chwila nieuwagi potrafi kosztować najwięcej.

Wojewoda przypomniała też, że wsparcie dla ratowników rośnie z roku na rok. W 2023 roku było to 160 tys. zł, rok później 180 tys. zł, a w 2025 roku już 220 tys. zł. Tegoroczna kwota pokazuje, że województwo stawia na ratownictwo wodne coraz mocniej, a nie sezonowo i doraźnie.

„Podpisałam dziś trzy umowy z wodnymi ochotniczymi pogotowiami ratunkowymi na 300 tys. zł” – mówiła Teresa Kubas-Hul.

Ratownicy nie mają jednak pracować wyłącznie nad wodą. W trakcie wakacji dyżury mają pełnić także górskie służby ratunkowe, a sprzęt po przeglądach ma być gotowy do użycia tam, gdzie będzie potrzebna szybka reakcja. Wojewoda podkreślała również, że z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej zakupiono sprzęt dla WOPR, GOPR i PCK.

Rejestracja kolonii i kontrola autobusów stają się pierwszą linią ochrony

Kuratorium Oświaty podało, że według danych z 22 czerwca 25 658 uczniów z Podkarpacia ma wziąć udział w zorganizowanym wypoczynku. Zatwierdzono 648 zgłoszeń. To duża skala, a za nią stoją bardzo różne formy wyjazdów i półkolonii, od krótkich zajęć blisko domu po wyjazdy za granicę.

Z danych wynika, że:

  • 13 271 uczniów wyjedzie na kolonie, obozy i obozy wędrowne z noclegiem poza domem,
  • 11 191 spędzi wakacje na półkoloniach,
  • 1 196 wyjedzie poza granice kraju.

Najczęściej wybierane kierunki zagraniczne to Włochy, Hiszpania, Grecja i Bułgaria. W kraju wielu uczestników zostanie w Podkarpackiem, ale popularne są też Małopolska, Pomorze i Śląsk. Zgłoszenia napływają głównie od szkół, młodzieżowych domów kultury, bibliotek, organizacji harcerskich, klubów sportowych, biur podróży i stowarzyszeń.

Dorota Nowak-Maluchnik, podkarpacki kurator oświaty, zaapelowała do rodziców, by przed wyjazdem sprawdzali legalność wypoczynku.

„Zanim wyślecie dzieci na wakacje, sprawdźcie, czy wypoczynek został zarejestrowany” – mówiła.

Kuratorium przypomina też o bazie wypoczynku na stronie MEN oraz o materiałach takich jak „Poradnik bezpiecznego wypoczynku” i „Bezpieczny autobus”. To ważne zwłaszcza tam, gdzie dzieci jadą autokarem i cała odpowiedzialność za start wyjazdu zaczyna się od stanu technicznego pojazdu oraz czasu pracy kierowcy.

Wojewoda zwróciła uwagę, że służby będą kontrolować nie tylko organizatorów wypoczynku, ale także ośrodki, w których przebywają dzieci, oraz przewoźników. Szczególnie uważnie mają być sprawdzane obozy pod gołym niebem, bo to tam pogoda potrafi zmienić sytuację w kilka minut.

„Chodzi o to, żebyśmy mogli na bieżąco wysyłać im komunikaty IMGW” – podkreślała wojewoda, apelując do organizatorów wypoczynku „pod chmurką”, aby przekazywali kontakty do osób odpowiedzialnych za obóz.

Szlaki, kąpieliska i policyjne patrole mają zatrzymać wakacyjne ryzyko

Policja zapowiedziała codzienne kierowanie do działań ponad 1000 funkcjonariuszy, w tym ponad 200 z ruchu drogowego. To odpowiedź na to, co powtarza się co roku: większy ruch, więcej wyjazdów, więcej okazji do błędów. Funkcjonariusze mają prowadzić zarówno kontrole, jak i działania edukacyjne.

Bryg. Krzysztof Suszek z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie mówił o sprawdzeniu sprzętu we wszystkich jednostkach ratowniczych i o materiałach dotyczących bezpiecznego zachowania nad wodą oraz podczas burzy. Do 15 czerwca strażacy wydali 86 pozytywnych opinii dotyczących organizacji wypoczynku dzieci i młodzieży oraz 9 opinii dla obozów harcerskich.

„Jesteśmy przygotowani w pełni do tego, żeby udzielać pomocy” – zaznaczyła wojewoda, mówiąc o stanie służb ratunkowych.

Adam Sidor, podkarpacki państwowy wojewódzki inspektor sanitarny, przypomniał o nadzorze nad wodą rekreacyjną i o serwisie kąpieliskowym, w którym pojawiają się bieżące komunikaty. To istotne szczególnie wtedy, gdy pogoda zachęca do kąpieli, a warunki w wodzie nie zawsze wyglądają tak samo dobrze jak na brzegu.

Swoje przygotowanie do sezonu potwierdził też Bieszczadzki Park Narodowy. Dyrektor Ryszard Prędki mówił o 140 km szlaków pieszych, które są codziennie patrolowane. Służba parku ma pomagać turystom i reagować na sytuacje na trasach. W te wakacje park spodziewa się przede wszystkim rodzinnych wyjazdów.

Z kolei Sławomir Serafin, regionalny dyrektor ochrony środowiska w Rzeszowie, przypomniał o ostrożności w razie spotkania z drapieżnikami. Najważniejsze zalecenia są proste, ale w górach i lasach mają ogromne znaczenie: nie schodzić ze szlaków, nie prowokować zwierząt i nie zostawiać resztek jedzenia ani odpadów.

Na koniec warto dodać jeszcze jeden obraz z przygotowań do lata. Przed sezonem odbyły się akcje i pikniki profilaktyczne nad Jeziorem Solińskim, Jeziorem Tarnobrzeskim, zalewem w Rzeszowie i w innych miejscach regionu. Kolejne spotkania mają odbyć się w lipcu. To właśnie tam, między rozmową a pokazem sprzętu, najłatwiej przypomnieć, że wakacje są po to, by odpocząć, ale bezpieczny odpoczynek zaczyna się od rozsądku.

na podstawie: Urząd Wojewódzki w Rzeszowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Podkarpacki UW). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.