Ten sam świadek zatrzymał go dwa razy. Za drugim razem miał 2,52 promila

Ten sam świadek zatrzymał go dwa razy. Za drugim razem miał 2,52 promila

FOT. Policja Rzeszów

47-letni mężczyzna w ciągu dwóch dni dwukrotnie prowadził samochód po alkoholu. Za pierwszym razem świadek odebrał mu kluczyki, a następnego dnia ponownie zatrzymał tego samego kierowcę. Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował o jego trzymiesięcznym areszcie tymczasowym.

Pierwsze zgłoszenie wpłynęło w poniedziałek około godz. 16.30. Dyspozytor numeru 112 przekazał policji informację o ujęciu nietrzeźwego kierującego w Błażowej przy ul. Chopina. Na miejsce pojechali policjanci z Dynowa.

Świadek jechał tamtędy razem z żoną. Zauważył srebrne Audi, którego kierowca miał problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy. Samochód raz zwalniał, a chwilę później przyspieszał. Mężczyzna podejrzewał, że kierujący może być nietrzeźwy, dlatego zawiadomił służby.

Gdy pojawiła się bezpieczna możliwość, świadek zajechał Audi drogę. Podszedł do samochodu i wyjął kluczyki ze stacyjki. Policjanci potwierdzili, że za kierownicą siedział 47-latek z 2,38 promila alkoholu w organizmie. Ustalili również, że mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania pojazdami.

Policja zatrzymała kierowcę i osadziła go w policyjnej izbie zatrzymań. Po wytrzeźwieniu funkcjonariusze przedstawili mu zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, czyli czynu określonego w art. 178a § 1 Kodeksu karnego. Po wykonaniu czynności mężczyzna opuścił komisariat.

Nie minęło kilka godzin, a przed godz. 20 policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie. Tym razem do zatrzymania nietrzeźwego kierowcy doszło w Futomie. Zgłaszającym ponownie był ten sam świadek.

Mężczyzna zauważył Audi A4 poruszające się w sposób wskazujący na możliwe nietrzeźwość kierowcy. Rozpoznał sytuację z poprzedniego dnia i podejrzewał, że za kierownicą może siedzieć ten sam 47-latek. Jechał za samochodem, a następnie, gdy warunki na drodze na to pozwoliły, zajechał mu drogę i uniemożliwił dalszą jazdę.

Przypuszczenia świadka się potwierdziły. Za kierownicą ponownie siedział ten sam mężczyzna. Badanie wykazało 2,52 promila alkoholu w organizmie. Kierowca po raz drugi został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu usłyszał kolejny zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.

Policjanci połączyli materiały obu spraw i przekazali je Prokuraturze Rejonowej w Rzeszowie. Prokurator uznał, że zachowanie podejrzanego wskazuje na rażące lekceważenie porządku prawnego. Skierował do Sądu Rejonowego w Rzeszowie wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania.

Sąd przychylił się do tego wniosku i zastosował wobec 47-latka areszt tymczasowy na trzy miesiące. Nie jest to wymierzona kara, lecz środek zapobiegawczy stosowany na czas postępowania.

To sytuacja, w której szybka reakcja jednego świadka mogła zatrzymać kierowcę, zanim po raz kolejny stworzył zagrożenie na drodze. Najbardziej bulwersujące jest to, że po pierwszym zatrzymaniu i przedstawieniu zarzutu mężczyzna jeszcze tego samego dnia ponownie wsiadł za kierownicę, tym razem mając ponad 2,5 promila alkoholu.

na podstawie: Policja Rzeszów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Rzeszów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.