Groził rodzinie spaleniem domu, potem zaatakował policjantów. Trafił do aresztu

Groził rodzinie spaleniem domu, potem zaatakował policjantów. Trafił do aresztu

31-letni mieszkaniec Rzeszowa dwukrotnie pojawił się w domu dalszej rodziny w gminie Łańcut. Najpierw, będąc nietrzeźwym, groził spaleniem budynku i zaatakował interweniujących policjantów. Podczas kolejnej wizyty miał grozić nożem i zmusić bliskich do opuszczenia domu. Sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.

Do pierwszej interwencji doszło końcem czerwca. Policjanci z Łańcuta przyjechali do nietrzeźwego 31-latka, który kierował wobec dalszej rodziny groźby spalenia domu. Podczas działań funkcjonariuszy mężczyzna naruszył ich nietykalność cielesną.

Mieszkaniec Rzeszowa został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty dotyczące kierowania gróźb karalnych oraz naruszenia nietykalności cielesnej interweniujących policjantów.

W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze ponownie otrzymali wezwanie dotyczące agresywnego 31-latka. Mężczyzna znów przyjechał do miejsca zamieszkania dalszej rodziny. Tym razem, będąc nietrzeźwym i grożąc nożem, zmusił domowników do opuszczenia budynku. Policjanci zatrzymali go po raz kolejny.

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego policjanci skierowali do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Wniosek poparła prokuratura. Sąd Rejonowy w Łańcucie zdecydował o izolacji podejrzanego na trzy miesiące.

W sprawie zastosowanie mają przepisy Kodeksu karnego dotyczące gróźb karalnych i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Za zarzucane przestępstwa mężczyźnie grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Ta sprawa pokazuje, jak szybko powtarzające się groźby i agresja wobec policjantów mogą zakończyć się izolacją sprawcy. Po pierwszej interwencji 31-latek wrócił do tego samego domu, a podczas kolejnego zdarzenia miał już użyć noża do zastraszenia rodziny.

na podstawie: KWP Rzeszów.