Pędził 136 km/h w obszarze zabudowanym - stracił prawo jazdy

Policjanci ruchu drogowego zatrzymali renault pędzące przez Raniżów z prędkością 136 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało 50 km/h. Interwencja zakończyła się zatrzymaniem kierowcy i nałożeniem sankcji.
W sobotę w miejscowości Raniżów funkcjonariusze ruchu drogowego zauważyli renault poruszające się z nadmierną prędkością. Pomiar wykazał, że pojazd jechał z prędkością 136 km/h — o 86 km/h więcej niż dozwolone w obszarze zabudowanym 50 km/h.
Policjanci zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą siedział 21-latek z powiatu kolbuszowskiego. Za popełnione wykroczenie kierujący otrzymał mandat w wysokości 2 500 zł, 15 punktów karnych oraz stracił uprawnienia do kierowania pojazdami na najbliższe trzy miesiące.
Na miejscu interweniowała Policja; funkcjonariusze prowadzą rutynowe działania prewencyjne wobec kierowców przekraczających prędkość. Policja apeluje o rozwagę i przestrzeganie ograniczeń prędkości, wskazując, że nadmierna prędkość jest jedną z najczęstszych przyczyn tragicznych w skutkach wypadków drogowych.
na podstawie: Policja Rzeszów.
Ostatnie Artykuły

W Rzeszowie urzędnicy i samorządowcy ćwiczyli odporność państwa

Volkswagen jechał w stronę Frysztaka - kierowca miał blisko 3 promile

Rzeszowskie kluby z rekordowym wsparciem. Miasto szykuje kolejne środki

Policjanci w Bratkowicach zamiast pościgu chwycili za 4200 sadzonek

Kaskadowe kontrole prędkości przyniosły 1024 wykroczenia na Podkarpaciu

Beata Olchowa otwiera w Rzeszowie ogród emocji ze światła i cienia

Narkotykowy magazyn w mieszkaniu 33-latka - policja znalazła ponad 360 gramów

Dziewczynka straciła przytomność na krajówce - policjanci z Jasła ruszyli pierwsi

Przy Pogwizdowskiej ruszają konsultacje nad planem, który przesądzi o zabudowie

Nóż, atrapa broni i siekiera w aucie - 19-latek zatrzymany po awanturze w Kozłówku

Na 3 Maja spotkają się społeczne inicjatywy. Rzeszów szykuje targi

52-latek zignorował zakaz - w dobę wrócił z nim do sądu i usłyszał wyrok

Powiat Rzeszowski ćwiczy obronność, bo kryzys nie zaczyna się od alarmu

