Mróz zatrzymał peugeota - dynowscy policjanci pomogli uruchomić auto

Niskie temperatury od kilku dni utrudniały jazdę. W czasie wieczornego patrolu policjanci z Dynowa zatrzymali się przy peugeocie stojącym na poboczu i pomogli uruchomić pojazd - po podłączeniu przewodów rozruchowych auto odpaliło i kierowca po chwili odjechał.
Niskie temperatury, które utrzymywały się od kilku dni, były wskazane jako realne zagrożenie dla zdrowia i życia. W takich warunkach akumulatory częściej tracą sprawność.
Wczoraj około godz. 19 policjanci z Dynowa patrolowali drogę wojewódzką nr 884. W miejscowości Bachórz zauważyli stojące na poboczu auto i mężczyznę obok pojazdu. Funkcjonariusze zatrzymali się, aby sprawdzić, czy nikomu nie grozi niebezpieczeństwo i czy potrzebna jest pomoc.
W rozmowie z kierowcą ustalili, że najprawdopodobniej z powodu mrozu rozładował się akumulator. W pobliżu nie było osób, które mogłyby udzielić pomocy.
Policjanci podpięli przewody rozruchowe. Po kilku minutach silnik odpalono. Cała interwencja trwała krótko, a mężczyzna mógł bezpiecznie kontynuować podróż.
na podstawie: Policja Rzeszów.
Ostatnie Artykuły

Kaskadowe kontrole prędkości przyniosły 1024 wykroczenia na Podkarpaciu

Beata Olchowa otwiera w Rzeszowie ogród emocji ze światła i cienia

Narkotykowy magazyn w mieszkaniu 33-latka - policja znalazła ponad 360 gramów

Dziewczynka straciła przytomność na krajówce - policjanci z Jasła ruszyli pierwsi

Przy Pogwizdowskiej ruszają konsultacje nad planem, który przesądzi o zabudowie

Nóż, atrapa broni i siekiera w aucie - 19-latek zatrzymany po awanturze w Kozłówku

Na 3 Maja spotkają się społeczne inicjatywy. Rzeszów szykuje targi

52-latek zignorował zakaz - w dobę wrócił z nim do sądu i usłyszał wyrok

Powiat Rzeszowski ćwiczy obronność, bo kryzys nie zaczyna się od alarmu

Mieszkańcy mogą jeszcze wpłynąć na plan dla rejonu ul. Miłocińskiej

145 km/h na ograniczeniu do 50 - 19-latek stracił prawo jazdy

Nóż, pobicie i kradzież w mieszkaniu w Rzeszowie - trójka już za kratami

Pijany kierowca dachował w Głowience - po wyroku opuścił Polskę

