Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Alert RCB 27.07. BURZE (komunikat RSO)

Wyszedł po śniadanie, wrócił ze złamanym nosem po ciosach starszego ucznia

Wyszedł po śniadanie, wrócił ze złamanym nosem po ciosach starszego ucznia

FOT. Policja Rzeszów

16-latek wyszedł w szkolnej przerwie do sklepu po śniadanie i wrócił ze złamanym nosem oraz krwotokiem. Tuż przed wejściem dostał kilka ciosów pięścią w twarz i głowę, a o sprawie szybko powiadomiono policję i ratowników medycznych.

W poniedziałek do policjantów z komisariatu na ul. Wołyńskiej zgłosił się ojciec nastolatka i złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Z jego relacji wynikało, że chłopak został uderzony ramieniem, a kiedy zapytał napastnika, czy coś się stało, dostał dwa ciosy w twarz. Gdy odwrócił się i próbował odejść, padło kolejne uderzenie w tył głowy.

Pokrzywdzony intensywnie krwawił z nosa. Pomocy udzielili mu przechodnie, a potem na miejsce dotarł krewny, który wezwał służby. Ratownicy medyczni zdecydowali o przewiezieniu go do szpitala. Lekarze stwierdzili m.in. złamanie kości nosa.

Policjanci zaczęli ustalać napastnika. Z informacji przekazanych przez pokrzywdzonego wynikało, że obaj uczęszczają do tego samego budynku szkoły. 17-latek został zatrzymany w piątek rano. To mieszkaniec powiatu rzeszowskiego, który mimo wieku będzie odpowiadał karnie za swój czyn.

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów. Prokurator przesłuchał zatrzymanego i postawił mu zarzut, że działając publicznie i bez powodu albo oczywiście z błahego powodu, zadał 16-latkowi kilka ciosów pięścią w twarz i głowę, powodując obrażenia, w tym złamanie nosa. Na gruncie Kodeksu karnego za taki atak grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Wobec sprawcy zastosowano dozór Policji połączony z zakazem zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym. Ostateczny los 17-latka rozstrzygnie sąd.

Takie uderzenie nie zaczęło się od wielkiej awantury, tylko od chwili przy sklepie i kilku sekund brutalnej przemocy. Potem uruchomił się już cały łańcuch - krew, szpital, policja, prokurator i groźba surowej odpowiedzialności, która w sprawach nastolatków potrafi zaskoczyć bardziej niż sam atak.

na podstawie: Policja Rzeszów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Rzeszów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.