Kierowca Toyoty pędził 126 km/h. Zatrzymał się dopiero w lesie

Kierowca Toyoty pędził 126 km/h. Zatrzymał się dopiero w lesie

FOT. KWP Rzeszów

Kierowca Toyoty jechał 126 km/h drogą krajową nr 28 w Jaśle, a potem przez kilkaset metrów ignorował sygnały policjantów nakazujące zatrzymanie. 42-latek zatrzymał samochód dopiero na leśnym zjeździe i nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy. O jego dalszym losie zdecyduje Sąd Rejonowy w Jaśle.

Do kontroli doszło w niedzielę przed godz. 9.30 na ul. Bieszczadzkiej w Jaśle . Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Jaśle prowadzili pomiary prędkości kierowców poruszających się drogą krajową nr 28.

Funkcjonariusze zmierzyli prędkość Toyoty. Kierowca jechał 126 km/h, czyli o 76 km/h więcej, niż pozwalały przepisy. Policjanci ruszyli za nim radiowozem w kierunku Krosna . Mężczyzna dalej przyspieszał, a następnie skręcił na drogę wojewódzką nr 988 w stronę Rzeszowa.

Gdy mundurowi zrównali się z Toyotą, wydali kierowcy sygnał do zatrzymania. Mężczyzna nie zareagował. Kontynuował jazdę w kierunku Sieklówki i przez cały czas ignorował kolejne polecenia policjantów.

Po przejechaniu kilkuset metrów skręcił w leśny zjazd i zatrzymał samochód. Następnie wysiadł bez zgody funkcjonariuszy. Był agresywny i pobudzony, używał wulgarnych słów oraz próbował oddalić się od pojazdu. Policjanci zastosowali wobec niego środki przymusu bezpośredniego.

42-latek nie chciał podać swoich danych ani okazać dokumentu tożsamości. Policjanci ustalili jego dane po znalezieniu portfela z dokumentami. Okazało się, że mężczyzna mieszka w gminie Frysztak.

Kierowca został przebadany na obecność alkoholu oraz środków zabronionych w organizmie. Oba badania dały wynik negatywny.

Policjanci nie zakończyli sprawy mandatem. Ze względu na liczbę i charakter naruszeń skierowali do sądu wniosek o ukaranie. O wymierzonej karze zdecyduje Sąd Rejonowy w Jaśle.

Niezastosowanie się przez kierującego pojazdem mechanicznym do polecenia zatrzymania może odpowiadać przestępstwu opisanemu w art. 178b Kodeksu karnego, za które grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W tej sprawie ostateczną kwalifikację prawną i konsekwencje dla 42-latka określi sąd.

To nie była zwykła kontrola prędkości, lecz pościg zakończony użyciem środków przymusu. Połączenie jazdy z prędkością 126 km/h, ucieczki przed patrolem i agresywnego zachowania sprawiło, że kierowca zamiast mandatu będzie musiał tłumaczyć się przed sądem.

na podstawie: Policja Rzeszów.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KWP Rzeszów). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.