Podrabiana odzież z targowiska skończyła się zarzutem

Podrabiana odzież z targowiska skończyła się zarzutem

FOT. KWP Rzeszów

Na targowisku w Przemyślu mundurowi wyjęli z obrotu ponad 300 sztuk odzieży z podrobionymi znakami znanych marek. W działaniach razem wystąpili policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu i funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej z Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego. Zatrzymana została 56-letnia obywatelka Ukrainy, która usłyszała zarzut i przyznała się do winy.

Końcem marca funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością gospodarczą, wspólnie z KAS, uderzyli w handel podróbkami. Kontrola prowadzona na jednym ze stoisk targowiska w Przemyślu szybko potwierdziła, że oferowana odzież nie była oryginalna.

Na miejscu ujawnili ubrania oznaczone znakami towarowymi znanych światowych marek. Jak ustalili, były to produkty podrobione i przeznaczone do sprzedaży. Mundurowi zabezpieczyli cały towar, a sprawa od razu nabrała kryminalnego ciężaru.

Kobieta została zatrzymana i usłyszała zarzut naruszenia przepisów Ustawy - Prawo własności przemysłowej. Przyznała się do popełnienia przestępstwa. O jej dalszym losie zdecyduje sąd.

Za wprowadzanie do obrotu towarów oznaczonych podrobionymi i zastrzeżonymi znakami towarowymi grozi jej kara do 2 lat pozbawienia wolności. To pokazuje, że handel podróbkami nie kończy się na straganie - dla sprzedającego może skończyć się zarzutem, a dla całego towaru natychmiastowym zabezpieczeniem przez służby.

na podstawie: KWP Rzeszów.