W Sanoku jeden telefon zatrzymał kryzys - policjanci dotarli na czas

W Sanoku jeden telefon zatrzymał kryzys - policjanci dotarli na czas

Na terenie jednego z sanockich hoteli policjanci zastali bardzo zaniepokojonego 39-latka, który sam poprosił o pomoc. Dyżurny komendy wysłał na miejsce patrol bez zwłoki, a funkcjonariusze od razu wezwali pogotowie ratunkowe. Dzięki temu mężczyzna w kryzysie emocjonalnym trafił pod opiekę medyczną na czas.

Wczoraj dyżurny sanockiej komendy odebrał zgłoszenie o mężczyźnie, który potrzebował wsparcia w rejonie jednego z hoteli w Sanoku. Zgłaszający sam zadzwonił na numer alarmowy i poprosił o pomoc. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

Funkcjonariusze zastali tam 39-latka, który był wyraźnie zdenerwowany i wymagał szybkiej reakcji. Policjanci zabezpieczyli sytuację i niezwłocznie wezwali pogotowie ratunkowe. Mężczyzna został przekazany pod opiekę medyczną.

Potrzebujesz pomocy? Zadzwoń!

Jeśli ktoś widzi, że druga osoba znajduje się w kryzysie, powinien reagować od razu. Gdy sam czuje, że potrzebuje wsparcia, nie powinien czekać. W sytuacji zagrożenia życia trzeba dzwonić pod numer alarmowy 112.

Ta interwencja pokazuje, jak wiele może zmienić jeden telefon i szybka reakcja patrolu. W takich sytuacjach minuty ważą więcej niż słowa, a sprawne działanie służb potrafi zatrzymać dramat zanim urośnie do tragedii.

na podstawie: KWP Rzeszów.