Zapomniane choroby tropikalne - przypomnienie od lekarzy i danych z Podkarpacia

3 min czytania
Zapomniane choroby tropikalne - przypomnienie od lekarzy i danych z Podkarpacia

Podczas obchodów Światowego Dnia Zaniedbanych Chorób Tropikalnych w Rzeszowie znów padają słowa o zagrożeniach, które przychodzą zza granicy. Lekarze i urzędnicy przypominają o roli podróży, migracji i świadomości, a liczby z regionu pokazują, że problem nie jest tylko odległą statystyką.

  • Światowy Dzień Zaniedbanych Chorób Tropikalnych przypomina o globalnym zadaniu
  • Rzeszów i podróże - jak statystyki z Podkarpacia układają się w obraz ryzyka

Światowy Dzień Zaniedbanych Chorób Tropikalnych przypomina o globalnym zadaniu

Organizacja Mundialna Zdrowia - WHO - od 2021 roku wzywa do działań na rzecz zwalczania tzw. NTD (Neglected Tropical Diseases) i pomocy dla około 1,5 miliarda osób dotkniętych tymi schorzeniami. W materiałach informacyjnych eksperci tłumaczą, że wiele z tych chorób występuje historycznie w strefach tropikalnych, ale współczesna mobilność ludzi i zmiany klimatu sprawiają, że ryzyko „importu” infekcji rośnie. Informacje o objawach, drogach zakażenia i możliwościach leczenia publikują krajowe instytucje zdrowia, w tym Główny Inspektorat Sanitarny.

“Większość chorób roznoszą muchy i marynarze”

  • lek. Janusz Kaliszczak

Lekarz epidemiolog zwraca uwagę, że problem rzadkich i zapomnianych zakażeń polega nie tylko na braku leków, ale też na trudności rozpoznania w systemach opieki zdrowotnej poza endemicznymi rejonami. W praktyce diagnostycznej kluczowe okazuje się zebranie dokładnego wywiadu - informacja o niedawnym pobycie w rejonach tropikalnych może skierować lekarza na właściwe tory i przyspieszyć diagnozę.

Rzeszów i podróże - jak statystyki z Podkarpacia układają się w obraz ryzyka

Analiza przypadków zgłoszonych w regionie pokazuje, że na Podkarpaciu pojawiały się podejrzenia lub rozpoznania chorób tropikalnych w ostatnich latach - jak mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ. Konkretne dane z ostatnich 5 lat przedstawiają się następująco:

  • Cholera - 63 pacjentów
  • Dżuma - 1 pacjent
  • Dur brzuszny - 2 pacjentów
  • Gorączki krwotoczne - 8 pacjentów
  • Ebola lub Marburg (choroba wywołana przez wirusa) - 1 pacjent
  • Ostre wirusowe zapalenie wątroby typu A - 122 pacjentów
  • Malaria - 19 pacjentów
  • Leiszmanioza - 6 pacjentów
  • Trypanosomatoza afrykańska - 2 pacjentów
  • Choroba Chagasa - 16 pacjentów

Te liczby nie oznaczają fali epidemii w regionie, ale podkreślają, że zakażenia o tropikalnym pochodzeniu trafiają do lokalnej opieki zdrowotnej. Eksperci wskazują na różne mechanizmy - od podróży turystycznych, przez migracje, po przypadkowy transport wektorów w bagażu czy sprzęcie.

W praktyce ochrony zdrowia istotne są miejsca styku - lotniska, przystanki transportowe, ośrodki dla osób przybywających spoza kraju oraz placówki medyczne, gdzie trafiają pierwsi chorzy lub nosiciele bezobjawowi.

Podkreślana jest też rola edukacji przed wyjazdem, profilaktyki w trakcie podróży i monitoringu po powrocie. Lekarze przypominają, że rzadkie choroby stawiają wyzwania diagnostyczne - im rzadsze schorzenie, tym trudniej je rozpoznać i leczyć.

W praktycznym wymiarze dla mieszkańców regionu oznacza to kilka prostych zasad - planowanie podróży z uwzględnieniem informacji o zdrowiu, zgłaszanie lekarzowi historii podróży przy niejasnych dolegliwościach oraz ostrożność w kontaktach zawodowych z osobami wracającymi z rejonów endemiczych. Te działania poprawiają wykrywalność, przyspieszają pomoc medyczną i zmniejszają ryzyko szerzenia się zakażeń.

na podstawie: Urząd Miasta Rzeszowa.

Autor: krystian