Leśne podpalenia pod Stalową Wolą - policja zamknęła sprawę aresztem

Leśne podpalenia pod Stalową Wolą - policja zamknęła sprawę aresztem

FOT. Policja Rzeszów

Dwóch mężczyzn trafiło do aresztu po serii pożarów, które objęły około 2,5 hektara lasu w Nadleśnictwie Rozwadów. Straty oszacowano na blisko 45 tysięcy złotych, a stalowowolscy policjanci zatrzymali podejrzanych po zebraniu materiału dowodowego. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec nich tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Końcem marca do stalowowolskiej jednostki wpłynęło zawiadomienie o kilkunastu pożarach na terenie Nadleśnictwa Rozwadów. Z informacji przekazanych policji wynikało, że ogień strawił około 2,5 hektara lasu, a straty sięgnęły blisko 45 tysięcy złotych.

Funkcjonariusze zaczęli skrupulatnie składać sprawę z pojedynczych elementów. Zbierali dowody i analizowali informacje, aż kryminalni wytypowali osoby, które mogły mieć związek z podpaleniami.

W minionym tygodniu policjanci zatrzymali 25-letniego i 18-letniego mężczyznę. Zgromadzony materiał pozwolił na postawienie im zarzutu z art. 163 kodeksu karnego, który dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu wielkich rozmiarów.

Stalowowolski sąd, na wniosek prokuratora, zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Za to przestępstwo grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. W sprawie prowadzone jest prokuratorskie śledztwo.

To jedna z tych spraw, które pokazują, jak szybko leśne podpalenia zamieniają się w ciężkie postępowanie karne i realną perspektywę wieloletniego więzienia.

na podstawie: KWP Rzeszów.