Kraków dał się czytać jak książkę - podkarpacki DKK ruszył tropem pisarzy

Kraków dał się czytać jak książkę - podkarpacki DKK ruszył tropem pisarzy

Kraków znów zagrał swoją najpiękniejszą rolę - miasta, które czyta się spacerem. W dniach 13 i 14 kwietnia 2026 blisko 90 osób z Dyskusyjnych Klubów Książki z Podkarpacia ruszyło przez literackie ślady, a każdy przystanek dokładał do tej opowieści kolejny rozdział. 📚

  • Literacka mapa Krakowa prowadziła od murali do najstarszej księgarni
  • W Antykwariacie Abecadło rozmowa zeszła z trasy prosto do książek
  • Taka wspólna wyprawa ma sens, bo buduje lokalną wspólnotę czytelników

Literacka mapa Krakowa prowadziła od murali do najstarszej księgarni

Trasa ułożyła się w miejską opowieść pełną konkretnych miejsc i nazwisk. Grupa słuchała dr Agnieszki Konior, przewodniczki i współautorki książki „Kraków. Spacerownik literacki”, która pokazywała Kraków z perspektywy pisarzy, malarzy, aktorów i ludzi kultury.

Po drodze pojawiały się pytania, które od razu budziły ciekawość - komu w mieście poświęcono najwięcej murali, jak wygląda najstarsza księgarnia w Europie, w którym hotelu bywał Henryk Sienkiewicz albo co szczególnie lubiła Wisława Szymborska. 📍 To nie był suchy wykład, tylko spacer, który pozwalał zobaczyć Kraków z zupełnie innej strony: przez detale, historie i miejsca zwykle mijane w pośpiechu.

Uczestnicy odwiedzili kilkanaście punktów na mapie miasta, a każdy kolejny przystanek dokładał nowy kawałek literackiej pamięci. Tego typu wyjście działa właśnie dlatego, że łączy książki z konkretną ulicą, witryną i budynkiem - i nagle literatura przestaje być tylko z bibliotecznej półki ✨.

W Antykwariacie Abecadło rozmowa zeszła z trasy prosto do książek

Jednym z mocniejszych punktów wyprawy był Antykwariat Abecadło. To właśnie tam spacerowicze spotkali się z pisarzem Jakubem Pacześniakiem, mieli chwilę na rozmowę i zdobycie autografu. Takie spotkania zostają w pamięci najmocniej, bo kończą spacer czymś bardzo prostym i bardzo cennym - bezpośrednim kontaktem z twórcą.

Podkarpacka ekipa była naprawdę szeroka. Na krakowskiej trasie spotkali się klubowicze i moderatorzy z bibliotek m.in. z Rzeszowa, Kańczugi, Haczowa, Lubeni, Rymanowa, Oleszyc, Lubaczowa, Trzebowniska, Chmielnika, Chmielowa, Niska, Nowej Dęby, Żołyni, Czudca, Leżajska, Zaklikowa, Pilzna, Przemyśla , Mielca, Łańcuta i Dynowa. Widać wyraźnie, że DKK na Podkarpaciu to nie tylko spotkania przy książkach, ale też okazja do wyjazdów, rozmów i wspólnego przeżywania literatury poza własną biblioteką.

Taka wspólna wyprawa ma sens, bo buduje lokalną wspólnotę czytelników

Organizatorzy podkreślają, że ten literacki wyjazd sprawdził się jako inicjatywa, którą można powtórzyć dla kolejnych lokalnych społeczności. I trudno się dziwić - kiedy w jednym miejscu spotykają się ludzie z różnych bibliotek, a wspólnym mianownikiem są książki, rozmowa sama zaczyna się toczyć.

To właśnie w takich momentach najlepiej widać, że Dyskusyjne Kluby Książki żyją nie tylko przy stoliku i w sali spotkań, ale też w drodze - między jednym adresem a drugim, między ciekawostką o Szymborskiej a historią Sienkiewicza, między rozmową z przewodniczką a autografem od autora. I chyba dlatego krakowski spacer tak dobrze zagrał z podkarpacką ekipą 🌿

na podstawie: Biblioteka Rzeszów.