W Niechobrzu powstaje dom dla dzieci, gdy w pieczy brakuje już miejsc

W Niechobrzu powstaje dom dla dzieci, gdy w pieczy brakuje już miejsc

FOT. Powiat Rzeszowski

W Niechobrzu stary budynek dawnego domu rekolekcyjnego zaczyna dostawać nowe życie, a za jego ścianami ma powstać miejsce, którego w powiecie rzeszowskim zwyczajnie brakuje. Powiat mówi wprost o pilnej potrzebie, bo istniejące placówki są już przepełnione, a rodzin zastępczych ubywa. Właśnie dlatego przy kościele trwa adaptacja obiektu, który ma stać się Domem dla Dzieci i Młodzieży „Horyzont”. To inwestycja liczona nie tylko w remontach i wyposażeniu, ale przede wszystkim w bezpieczeństwie najmłodszych.

  • Stary dom rekolekcyjny przy kościele zyska nowe przeznaczenie
  • W powiecie brakuje już miejsc, a kolejne sprawy trafiają do sądu
  • „Horyzont” ma działać jak dom, nie tylko placówka

Stary dom rekolekcyjny przy kościele zyska nowe przeznaczenie

Wynajęty na długie lata budynek w Niechobrzu ma zostać gruntownie odnowiony i przystosowany do nowej funkcji. Powiat Rzeszowski przeznaczył na prace adaptacyjne około 600 tys. zł, a zakres robót obejmuje remont, doposażenie oraz dostosowanie wnętrz do potrzeb przyszłych wychowanków.

Nie chodzi wyłącznie o przygotowanie pokojów i zaplecza użytkowego. W planie są też wspólne przestrzenie, miejsce do odpoczynku i elementy rekreacyjne, w tym plac zabaw. Z takiego układu wyłania się placówka, która ma działać jak bezpieczny dom, a nie tylko formalna instytucja opiekuńcza.

W lutym radni powiatu podjęli uchwałę o utworzeniu nowej jednostki, a miesiąc później przyjęli jej statut. Dzięki temu „Horyzont” ma ruszyć najpóźniej z początkiem 2027 roku.

„To odpowiedź na bardzo pilne potrzeby” – podkreśla starosta Krzysztof Jarosz.

W powiecie brakuje już miejsc, a kolejne sprawy trafiają do sądu

Decyzja o powołaniu placówki nie wzięła się z administracyjnej potrzeby, ale z narastającego kryzysu w systemie pieczy zastępczej. W uzasadnieniu uchwały powiat wskazał, że obecna infrastruktura jest niewystarczająca, a liczba miejsc w działających już placówkach nie pozwala zabezpieczyć realnych potrzeb dzieci i młodzieży.

Sytuacja jest napięta od dłuższego czasu. W powiecie funkcjonują dziś trzy placówki – Dom dla Dzieci i Młodzieży „Przystań” w Tyczynie oraz Domy „Nadzieja” i „Opatrzności” w Łące. Wszystkie mają już pełne obłożenie, więc nie przyjmują kolejnych wychowanków.

Problem nie kończy się jednak na samych budynkach. Brakuje także rodzin zastępczych, i to na kilku poziomach jednocześnie. Powiat mówi o niedoborze rodzin niezawodowych, zawodowych, specjalistycznych oraz osób gotowych prowadzić rodzinne domy dziecka. Mimo kampanii i działań promocyjnych zainteresowanie spada, a liczba funkcjonujących rodzin stopniowo się zmniejsza.

Niepokojąco brzmi też opis pracy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Rzeszowie. Według przekazanych informacji jednostka każdego dnia otrzymuje dziesiątki wiadomości z całej Polski z prośbami o przyjęcie dzieci do pieczy zastępczej. To pokazuje, że presja na cały system nie jest lokalnym epizodem, ale szerszym problemem, który odczuwa już także Podkarpacie.

Na trudności nakładają się konkretne sprawy sądowe. Od 15 stycznia 2025 roku nie udało się wykonać dwóch postanowień Sądu Rejonowego w Rzeszowie dotyczących umieszczenia trojga dzieci w pieczy zastępczej. Później, w listopadzie 2025 roku i ponownie w styczniu, do powiatu trafiły kolejne pisma, w tym wskazanie rodziny zastępczej dla dwojga rodzeństwa. Kuratorzy zapowiadają następne sprawy, w których zapadną decyzje o umieszczeniu dzieci pod opieką.

„Horyzont” ma działać jak dom, nie tylko placówka

Nowa jednostka ma być oparta na doświadczeniu Domu dla Dzieci i Młodzieży „Przystań” w Tyczynie. To placówka socjalizacyjna, która zapewnia całodobową opiekę dzieciom i młodzieży pozbawionym częściowo lub całkowicie opieki rodzicielskiej. W Niechobrzu przewidziano miejsce dla 14 wychowanków w wieku od 10 do 18 lat, a w uzasadnionych przypadkach także młodszych.

Przyjęto też możliwość pozostania w placówce do czasu ukończenia nauki, a za zgodą dyrektora – nawet do 25. roku życia. Taki model ma pomóc młodym ludziom nie urwać się nagle z bezpiecznego środowiska, tylko przejść przez kolejne etapy dorastania z realnym wsparciem.

Zadanie placówki jest szersze niż samo zapewnienie dachu nad głową. Chodzi o przeciwdziałanie niedostosowaniu społecznemu i sieroctwu, a także o wsparcie rodzin, które nie radzą sobie z wychowaniem. Na co dzień mają się tym zajmować wychowawcy, pedagog, psycholog i pracownicy administracyjni, czyli zespół potrzebny tam, gdzie sama dobra wola już nie wystarcza.

W tej inwestycji najważniejsze jest więc nie tylko to, że w Niechobrzu pojawi się kolejny wyremontowany budynek. Znacznie ważniejsze jest to, że powiat próbuje zbudować miejsce, do którego dziecko będzie mogło trafić bez długiego czekania, w chwili gdy system zawodzi na innych odcinkach.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Rzeszowie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Rzeszowski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.