[PIŁKA NOŻNA] Unia Skierniewice – Resovia Rzeszów 2:1 w Betclic 2. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Unia Skierniewice – Resovia Rzeszów 2:1 w Betclic 2. lidze

Resovia Rzeszów wraca ze Skierniewic bez punktów. W 31. kolejce Betclic 2. ligi goście przegrali z liderem 1:2, choć po przerwie zdołali doprowadzić do wyrównania i przez długi czas trzymali ten mecz w ryzach. O wszystkim przesądziła końcówka, bo na trzy minuty przed ostatnim gwizdkiem K. Sabillo trafił po raz drugi i zamknął spotkanie.

Na Stadionie Miejskim w Skierniewicach od początku było widać, że Resovia przyjechała po coś więcej niż tylko przetrwanie. Zespół z Rzeszowa długo nie pozwalał Unii na pełne rozwinięcie skrzydeł, ale to gospodarze jako pierwsi znaleźli drogę do siatki. W 29. minucie właśnie Sabillo otworzył wynik i dał liderowi prowadzenie do przerwy. Dla Resovii był to moment, w którym trzeba było szybko złapać oddech i nie pozwolić, by mecz wymknął się spod kontroli.

Resovia wróciła do gry, lecz końcówka należała do Unii

Po zmianie stron goście odpowiedzieli najlepiej, jak mogli. W 59. minucie B. Grasza wyrównał i zrobiło się naprawdę ciekawie, bo w tym momencie mecz mógł pójść w obie strony. Resovia złapała kontakt, podniosła głowy i przez moment wyglądało to tak, jakby lider musiał naprawdę się nagimnastykować, żeby zatrzymać komplet punktów u siebie.

Z czasem gra zrobiła się coraz bardziej nerwowa. Pojawiały się kartki, rosła stawka każdej kolejnej akcji, a obie drużyny wiedziały, że jedno trafienie może rozstrzygnąć całą historię. Resovia próbowała jeszcze reagować zmianami, jednak to Unia zachowała więcej spokoju w ostatnich minutach. W 87. minucie Sabillo znów znalazł sposób na rzeszowian i ustalił wynik na 2:1.

Dla Resovii to bolesna porażka, bo remis był już bardzo blisko. Zamiast punktu wywalczonego na terenie lidera pojawiło się poczucie straconej szansy, tym bardziej że zespół z Rzeszowa pozostaje na 13. miejscu, co oznacza grę w barażach o utrzymanie. W takim układzie każdy urwany punkt ma wagę złota, a takie końcówki potrafią naprawdę zaboleć.

Unia dopisała do dorobku kolejne trzy punkty i potwierdziła pozycję numer jeden w tabeli. Resovia wraca natomiast z niedosytem, bo przez dużą część meczu wyglądało to na starcie, z którego można było wywieźć coś więcej. Tym razem jednak o wyniku zdecydował detal, a ten należał do gospodarzy.

Unia SkierniewiceStatystykaResovia Rzeszów
2Gole1