Godność nie może mieć warunków. W Rzeszowie padło ważne przypomnienie

Godność nie może mieć warunków. W Rzeszowie padło ważne przypomnienie

FOT. Podkarpacki UW

Podczas obchodów 5 maja w Rzeszowie wybrzmiało coś prostego, ale wciąż zbyt rzadko wypowiadanego bez patosu: godność nie zależy od sprawności. W Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim ten dzień nie został potraktowany jak urzędowa formalność. Wojewoda Teresa Kubas-Hul wraz z dyrekcją i pracownikami urzędu przypomniała, że za hasłami o wsparciu stoją konkretni ludzie, ich codzienność i zmagania.

  • W urzędzie wybrzmiała mowa o szacunku, który nie może być pustym gestem
  • Codzienność osób z niepełnosprawnościami zależy także od otoczenia
  • Solidarność ma sens tylko wtedy, gdy prowadzi do realnego wsparcia

W urzędzie wybrzmiała mowa o szacunku, który nie może być pustym gestem

5 maja przypada Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, a także Europejski Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych. To data, która nie służy tylko symbolicznej obecności w kalendarzu. Przypomina o potrzebie akceptacji, zrozumienia, dostępności i godnego traktowania zarówno w życiu społecznym, jak i zawodowym.

W Rzeszowie akcent położono przede wszystkim na prawa osób z niepełnosprawnościami, ale też na ich marzenia, potrzeby i możliwości. Taki sposób mówienia o sprawie ma znaczenie, bo odsuwa na bok uproszczenia. Zamiast patrzeć wyłącznie przez pryzmat ograniczeń, stawia w centrum człowieka i jego potencjał.

„każdy człowiek, niezależnie od swoich ograniczeń, ma prawo do godności i szacunku oraz szanse, by realizować swoje marzenia i talenty”

Wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul zaznaczyła również, że wsparcie powinno obejmować nie tylko osoby z niepełnosprawnością intelektualną, ale też ich najbliższych i wszystkich, którzy towarzyszą im na co dzień.

Codzienność osób z niepełnosprawnościami zależy także od otoczenia

W przekazie podkreślono, że osoby z niepełnosprawnościami mierzą się z takimi samymi troskami, wyzwaniami i radościami jak inni. Różnica często zaczyna się dopiero tam, gdzie pojawiają się bariery w otoczeniu, brak cierpliwości albo zwykła obojętność. Dlatego tak mocno wybrzmiały słowa o życzliwości i otwartości.

To one decydują, czy codzienne sprawy stają się łatwiejsze do udźwignięcia. Ułatwieniem bywa dostępność przestrzeni, ale równie ważne pozostaje społeczne nastawienie — sposób rozmowy, reagowania, włączania do wspólnych działań. Bez tego nawet najlepsze deklaracje zostają tylko na papierze.

W czasie obchodów przypomniano też o roli rodzin, opiekunów, nauczycieli, terapeutów i organizacji wspierających osoby z niepełnosprawnością intelektualną. To właśnie te środowiska często niosą ciężar codziennego wsparcia, a ich praca rzadko trafia do pierwszego planu. Tym razem została wyraźnie doceniona.

Solidarność ma sens tylko wtedy, gdy prowadzi do realnego wsparcia

Wystąpienie Teresy Kubas-Hul miało wyraźny ton: nie wystarczy mówić o wrażliwości, trzeba ją jeszcze przekładać na działanie. Stąd słowa o „budowaniu społeczeństwa otwartego i wspierającego”, w którym każdy ma prawo do szacunku, a także do rozwoju własnych talentów.

Tego dnia w Rzeszowie nie chodziło o wielkie gesty. Raczej o przypomnienie, że godność nie jest dodatkiem do życia społecznego, lecz jego podstawą. I że właśnie od tej podstawy zaczyna się wszystko inne — nauka, praca, relacje i zwykła codzienność, w której nikt nie powinien być spychany na margines.

na podstawie: Podkarpacki UW.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Podkarpacki UW). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.